
W latach 60., 70. i 80.
zatrudnionych było tutaj ponad 100 pracowników. Stąd przez stację kolejową w
Młynach i port w Gdyni najwyższej jakości tarcica trafiała do Anglii, Włoch,
Niemiec, Francji, Belgii i wielu innych państw europejskich. Dziś po tym dużym zakładzie ostały się jeno fundamenty i niewielka osada...
W Miradzu już w okresie zaborów
działał tartak. Jego początki osadzić możemy w IV ćwierci XIX w. Zapewne
powstał około 1890 roku, jednakże pierwszą informację o nim znajdujemy dopiero
pod rokiem 1895, kiedy to tartak spłonął. Oto relacja z tego wydarzenia
zamieszczona na łamach inowrocławskiego dziennika niemieckojęzycznego
„Kujawischer Bote”, a powtórzona przez „Posener Tageblatt”:
-
Strelno, 27 lutego 1895 roku. [Pożar.] W nocy z 24 na 25 tego miesiąca, około
godziny 0:12, w Miradzu (Mirau) wybuchł pożar. Według „Kujawischer Bote”,
tartak należący do firmy Richter i Synowie z Szamocina. Maszynownia i zbudowana
z drewna uległy całkowitemu zniszczeniu. Pożar miał wybuchnąć wewnątrz budynku.
Ponieważ poprzedniego wieczora maszyna parowa została napełniona parą,
zagrożenie znacznie wzrosło. Para mogła łatwo wybuchnąć z powodu wysokiej
temperatury, co zwiększyłoby skalę katastrofy i liczbę ofiar śmiertelnych. Para
wydostała się, rozbijając i przebijając zawory. Około godziny 3 nad ranem straż
pożarna z naszego miasta przybyła na miejsce katastrofy, ale nie mogła już
wiele zrobić. Podejrzewa się podpalenie. Budynki są ubezpieczone w magdeburskim
towarzystwie ubezpieczeniowym od pożarów.

Zapewne tartak z racji
ubezpieczenia szybko odbudowano i kontynuował po 1895 roku przerwaną pożarem
produkcję wymiarowej tarcicy. W Księdze adresowej - Osoby prowadzące działalność na własny rachunek powiatu strzeleńskiego
1895 – w tymże 1895 roku nie został on wymieniony. Za to poznajemy
wszystkie wówczas działające tartaki w okolicy i Strzelnie. W Nowej Wsi był to Dampfschneidemühle Neudorf Sägewerk, a w
Strzelnie: Happ Joseph Holzhandlung und
Sägewerk Strzelno; Küchel J. Sägewerk
Strzelno, Schuda Joseph Sägewerk
Strzelno.


Wśród urzędników Tartaku w Miradzu
znajdujemy w 1895 roku dwóch buchalterów: Bukowskiego i Schwenelta z Miradza -
członków hakaty. Już na początku XX w., około 1907 roku, drogę z Miradza do
Strzelna utwardzono brukiem. Identyczną drogę wykonano w kierunku tartaku i
dalej w głąb lasu do połowy odcinka Miradz-Gaj oraz drogę z Miradza do wsi
Młyny - do dworca kolejowego. Generalnie drogi te spełniały rolę ciągów
komunikacyjnych dla transportu surowca tartacznego do Tartaku w Miradzu oraz
drewna przetartego do Strzelna i na stację kolejową w Młynach. Budowniczym tych
dróg był drogomistrz Władysław Moraczewski.
W latach międzywojennych
właścicielem tartaku była firma Tartak Polski w Miradzu, a jego kierownikiem -
Aleksy Pankowski, por. rezerwy oraz dowódca oddziału konnego strzeleńskiego
„Sokoła”. Pod jego zarządem tartak wyrósł do największych tego typu zakładów w
ówczesnym powiecie strzeleńskim, a następnie w powiecie mogileńskim.
W czasie okupacji tartak prowadziła
belgijska firma H. Wuidar et Fils-Bois.
28 października 1946 roku zarządzeniem Przewodniczącego Wojewódzkiej Komisji w
Poznaniu Tartak Parowy Miradz należący do H.
Wuidar et Fils-Bois, przechodzi na własność Państwa w całości wraz z
nieruchomym i ruchomym majątkiem oraz wszelkim prawami. Ostatecznie 8 listopada
1946 roku tartak został przejęty, a 31 grudnia 1948 roku upaństwowiony i
przejęty przez Ministra Leśnictwa - Lasy Państwowe.

Po przejęciu tartaku przez Dyrekcję
Lasów Państwowych w Poznaniu stał się on jednym z największych pracodawców w
Strzelnie i okolicy. Jego urządzenia, jak to wówczas określono znajdowały się w
dobrym stanie technicznym. Do 1956 roku korzystano, jako z siły napędowej, z
maszyny parowej. To określenie „maszyna” w języku potocznym przeistoczyło się w
nazwę miejscową. Nie mówiono ‘tartak’ lecz ‘maszyna’ i tereny leśne leżące przy
drodze do Tartaku nazywano: ‘za maszyną’ i ‘przed maszyną’. W drugiej połowie
lat pięćdziesiątych nastąpiła elektryfikacja Miradza i zakładu, która
umożliwiła modernizację techniczną przedsiębiorstwa i zwiększenie jego mocy
produkcyjnej.
 |
Stacja kolejowa Młyny. Wagony załadowane tarcicą eksportową
|
 |
| 1961 rok - drugi od prawej stoi dyrektor Tartaku Miradz Bronisław Rychlik ze zdobytym we współzawodnictwie sztandarem – proporcem przechodnim Ministra Leśnictwa i Przemysłu Leśnego |
Pierwszym znanym kierownikiem
Tartaku w Miradzu został Henryk Bruk, który rozpoczął tutaj pracę w 1946 roku.
Następnie dyrektorami byli: Aleksander Mizerek, Bronisław Rychlik, Józef Baran,
Roger Jaśkowiak i Wojciech Konieczny. Od 1946 roku jako główny księgowy
rozpoczął tutaj pracę Alfons Ruciński i pracował do czasu przejścia na
emeryturę w 1975 roku. Od 1950 roku nosił nazwę Tartak w Miradzu Rejonu
Przemysłu Leśnego Przedsiębiorstwo Wyodrębnione w Poznaniu. Zakład na
przestrzeni lat przeszedł liczne reorganizacje związane ze zmianami granic
administracyjnych województwa, jak i ze zmianami w samej branży drzewnej. Od
1975 roku należał do Rejonu Przemysłu Leśnego – Przedsiębiorstwo Państwowe w
Toruniu. Był zakładem samodzielnym, na pełnym rozrachunku
ekonomiczno-finansowym i jednym z większych na obszarze współczesnej nam gminy
Strzelno. Tartak był miejscem pracy dla mieszkańców okolicznych wsi, zarówno z
terenów strzeleńskich, jak i gminy Jeziora Wielkie. Zatrudniał w 1950 roku – 72
pracowników; w 1960 roku – 127 pracowników, a po udoskonaleniu technologii i
zmechanizowaniu procesów produkcyjnych, w 1975 roku - 102 pracowników.
 |
| Tartak w Miradzu, hala trakowa - 2019 r. |

Tartak produkował tarcicę iglastą i liściastą, bazując początkowo na surowcu
pozyskiwanym z Nadleśnictwa Miradz, później również z okolicznych nadleśnictw,
zarówno z Wielkopolski jak i Kujaw. Gotowy produkt w postaci tarcicy
sprzedawano na potrzeby przemysłu meblowego, okrętowego, lotniczego,
budownictwa i w postaci opału dla okolicznej ludności, szczególnie mieszkańców
Strzelna. Przełomem była modernizacja z końca lat pięćdziesiątych minionego
stulecia, co przyczyniło się do dużego wzrostu produkcji z około 9 000 m3 w
1955 roku, do 17 050
m3 w 1960 roku. W latach siedemdziesiątych
ustabilizowała się na jednolitym poziomie, i tak w 1970 roku wyprodukowano 18 878 m3,
a w 1975 roku – 18 458
m3. Znaczącą część produkcji, tej najlepszej
pod względem jakości, kierowano na eksport do Anglii, Włoch, Niemiec, Francji,
Belgii i wielu innych państw europejskich. Drewno na eksport ładowane było na
wagony na stacji kolejowej Młyny, stamtąd przewożone do Portu Drzewnego w
Gdyni, skąd wyruszało w świat. Wysokość eksportu, z 2 538 m3 w
1958 roku osiągnęła poziom 4 512
m3 i
stanowiła blisko 25% produkcji.
 |
Biurowiec Tartaku w Miradzu - 2019 r.
|

 |
Osada przytartaczna w Miradzu
|
Za bardzo dobre wyniki produkcyjne
i ekonomiczne zakład otrzymał wiele wyróżnień, z których najbardziej załoga
ceniła sobie zdobyty w 1961 roku we współzawodnictwie sztandar – proporzec
przechodni Ministra Leśnictwa i Przemysłu Leśnego. W kolejnej edycji zakład
zdobył II miejsce w kraju. W 1979 roku wybudowano nowy budynek biurowca. Tartak
w Miradzu należał do nielicznych zakładów na terenie gminy Strzelno, w którym w
latach 1980-1981 nie podjęto strajków i nie założono NZZ „Solidarność”. Przez
cały czas działał w nim stary związek branżowy. Przemiany społeczno-gospodarcze
i ustrojowe nie wpłynęły korzystnie na dalsze funkcjonowanie zakładu.

 |
Plac po tartaku z widocznymi fundamentami dawnych zabudowań produkcyjno-biurowych - 2025 r.
|
Po 1989
roku, z roku na rok zmniejszał się przerób surowca tartacznego. Tartak został
sprywatyzowany i wszedł w skład Toruńskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu
Drzewnego S.A. Zakład Przemysłu Drzewnego w Miradzu. W międzyczasie powstała w
regionie silna konkurencja firm prywatnych, co ostatecznie doprowadziło do
zawieszenia w 2010 roku produkcji, a w ostatnich latach do fizycznej likwidacji
zabudowań tartaku.
Foto.: Heliodor Ruciński - archiwum rodzinne, Marian Przybylski - archiwum bloga