poniedziałek, 28 września 2026

Strzeleński aptekarz i burmistrz Michał Stęczniewski (1885-1940)

W środę 30 września 2026 roku w Strzelnie uroczyście zostanie nadane imię Burmistrza Michała Stęczniewskiego nowo pobudowanej ścieżce pieszo-rowerowej. Wcześniej, bo w sierpniu 2022 roku galeria portretowa zasłużonych strzelnian znajdująca się w Urzędzie Miejskim w Strzelnie wzbogaciła się o kolejne dzieło - portret Michała Stęczniewskiego pędzla Jana Sulińskiego. Kim był Michał Stęczniewski, że przywołuję tę postać? Otóż był z zawodu aptekarzem, osobą ponadprzeciętną, wybijającą się w swoich społecznikowskich działaniach, aktywną i oddaną miastu Strzelnu. W latach międzywojennych przez 18 lat pełnił funkcję społecznego zastępcy burmistrza Strzelna, trzykrotnie powierzano mu obowiązki burmistrza Strzelna oraz bardzo aktywnie uczestniczył w życiu miasta i powiatu. Posiadał stopień porucznika rezerwy Wojska Polskiego, zatwierdzony ze starszeństwem od 1 czerwca 1919 roku (pośmiertnie awansowany do stopnia kapitana), był uczestnikiem kampanii wrześniowej 1939 roku i ofiarą zbrodni katyńskiej…

Burmistrz, aptekarz, por. rez. Michał Stęczniewski - portret pędzla Jana Sulińskiego 

Przodkowie Michała Stęczniewskiego pochodzili z Sulmierzyc w powiecie odolanowskim. Antenat rodu Andrzej nosił nazwisko Stęczny i urodził się ok. 1710 roku. Dopiero pradziad Michała, Wawrzyniec zaczął pisać się Stęczniewski. Michał urodził się 7 września 1885 roku w Sulmierzycach w powiecie odolanowskim jako syn kupca (Kaufmann) Władysława (ur. 26.02.1855 r. - zm. 28.11.1900 r.) i Pelagii z domu Kazowskiej (ur. 20.12.1859 r. - zm. 24.03.1931 r.). Michał był drugim dzieckiem małżonków Stęczniewskich. Miał starszą siostrę Stanisławę (zamężną Worsztynowicz) oraz młodsze rodzeństwo: Konstancję, Franciszka i Mariannę.

Archiwum Państwowe w Kaliszu - Akt urodzenia Michała Stęczniewskiego z adnotacją o śmierci w Kozielsku

Po ukończeniu nauki na poziomie gimnazjalnym i zdaniu matury rozpoczął studia na Wydziale Nauk Biologicznych, na kierunku farmacji Uniwersytetu Publicznego w Lipsku. W 1909 roku jako student farmacji był stypendystą Towarzystwa Pomocy Naukowej im. Karola Marcinkowskiego dla młodzieży Wielkiego Księstwa Poznańskiego. 1910 roku ukończył naukę w Lipsku i otrzymał tytuł dyplomowanego aptekarza. W międzyczasie, bo w 1907 roku odbył przeszkolenie i przygotowanie wojskowe w 47. Pułk Piechoty im. Króla Bawarii Ludwika III (2. Dolnośląski) w garnizonie Poznań. Ponowne szkolenie przeszedł w 1913 r., po czym w sierpniu został awansowany do stopnia podporucznika. Po odbyciu służby wojskowej rozpoczął pracę w jednej z poznańskich aptek.

15 września 1913 roku nabył od aptekarza Alfonsa Amrogowicza kamienicę wraz z apteką w Rynku nr 2 w Strzelnie i tutaj przeniósł się z Poznania. Już jako właściciel strzeleńskiej apteki, 25 listopada 1913 roku Michał Stęczniewski zawarł związek małżeński z dalszą kuzynką Gabrielą Kazimierą Stęczniewską. Ślub odbył się w Poznaniu, gdzie mieszkała panna młoda. Zaraz też po ślubie Gabriela zamieszkała przy mężu w Strzelnie. Tutaj urodziła się czwórka ich dzieci: Gwidon, Feliks, Bohdan i Irena. W trakcie działań wojennych w latach 1914-1918 nie brał w nich udziału, gdyż był uznany przez starostę, jako niezbędny tutaj na miejscu, a to w związku z tym, że był jedynym aptekarzem w mieście powiatowym Strzelnie. W latach międzywojennych swoją działalność poszerzył o dział drogeryjny, uruchamiając w tym samym budynku Drogerię Kujawską.

Rok 1918 - Michał Stęczniewski w aptece w Strzelnie przy Rynku 2

15 listopada 1918 roku jako członek Miejskiej Rady Ludowej został dokooptowany przez tę Radę w skład strzeleńskiego magistratu i od tego czasu zasiadał w organach samorządowych miasta oraz powiatu. Jego kandydaturę wysunął dr Jakub Cieślewicz. To z nim, jako aptekarz i główny zaopatrzeniowiec powstańczych oddziałów strzeleńskich, ściśle współpracował w czasie Powstania Wielkopolskiego, dostarczając potrzebnych medykamentów. 

W maju 1919 roku Rada Miejska w Strzelnie wybrała aptekarza Michała Stęczniewskiego adiunktem miasta, czyli zastępcą burmistrza. Urząd ten został zatwierdzony przez Prezesa Rejencji (Wojewodę) na okres 6 lat 28 maja 1919 roku. Po raz drugi takiego wyboru Rada dokonała w maju 1925 roku. Kandydatura ta została zatwierdzona 12 maja przez Wojewodę Poznańskiego na okres 6 lat - do 1 października 1931 roku. Po raz trzeci jako zastępcę burmistrza Rada Miejska wybrała Stęczniewskiego w marcu 1931 roku na 6-letnią kadencję. W międzyczasie pełnił on trzykrotnie obowiązki burmistrza. Po śmierci burmistrza Bolesława Pińkowskiego (1856-1919) Rada Miejska w Strzelnie powierzyła aptekarzowi Michałowi Stęczniewskiemu obowiązki burmistrza, które sprawował od listopada 1919 roku do stycznia 1920 roku. Po raz drugi obowiązki te powierzyła mu Rada po śmierci kolejnego ojca miasta Konstantego Ciesielskiego (1869-1923). Pełnił je od 3 lutego do 1 maja 1923 roku. Po odejściu w drodze awansu ze stanowiska burmistrza Tadeusza Buszy (1897-1963) po raz trzeci urząd ten objął Michał Stęczniewski i pełnił obowiązki od grudnia 1927 roku do 28 marca 1928 roku.

Stoją od lewej: 1 - aptekarz i wiceburmistrz Michał Stęczniewski, 2 - starosta Jan Kozłowski, 3 - burmistrz Stanisław Radomski, 4 i 5 - NN

Corocznie uczestniczył w rocznicach wyzwolenia Strzelna. 2 stycznia 1927 roku brał udział w uroczystościach ósmej rocznicę oswobodzenia miasta i powiatu strzeleńskiego spod jarzma pruskiego. Wówczas występował jako zastępca burmistrza Strzelna i przemawiał w imieniu magistratu. W lipcu i sierpniu 1927 roku zastępował przebywającego na urlopie burmistrza Tadeusza Buszę. W tym też roku 7 sierpnia z okazji 5-lecia Koła Powstańców i Wojaków, którego był członkiem odebrał wraz z małżonką Gabrielą odznaczenia za czynny udział w Powstaniu Wielkopolskim. Żona Gabriela w grupie zacnych kobiet z kręgów inteligencji mieszczańskiej i ziemianek odebrała Odznakę Zasługi za pomoc w zaopatrzeniu powstańców w mundury, żywność i ogólną aprowizację. Natomiast Michał Stęczniewski został odznaczony Odznaką Powstańców Broni za udział i prace organizacyjne w Powstaniu Wielkopolskim na terenie Strzelna i Kujaw Zachodnich.

Apteka Michała Stęczniewskiego w Strzelnie przy Rynku 2

Od 1 stycznia 1928 roku pełnił obowiązki burmistrza Strzelna. 6 stycznia o tym wydarzeniu informowała prasa: - Osobiste. Z dniem 31 grudnia dotychczasowy burmistrz tut miasta p. Busza Tadeusz opuścił miasto nasze, aby objąć stanowisko inspektora pożarnictwa na województwo poznańskie. Aż do czasu objęcia - stanowiska przez nowego burmistrza, rządy nad miastem sprawuje zastępca burmistrza p. Stęczniewski. 28 stycznia został wybrany w miejsce ustępującego członka Sejmiku Powiatowego w Strzelnie burmistrza Tadeusza Buszy, członkiem tegoż Sejmiku. 2 stycznia 1930 roku został po raz kolejny wybrany do 27-osobowego Sejmiku Powiatu Strzeleńskiego. W latach 1928-1930 był członkiem Komitetu Honorowego Budowy Pomnika Najświętszego Serca Jezusowego - pomnik poświęcono i odsłonięto 26 października 1930 roku przed Szpitalem Powiatowym w Strzelnie.

W czasie urzędowania burmistrza Stanisława Radomskiego był członkiem magistratu i kilkakrotnie zastępował burmistrza w pełnieniu jego obowiązków (ćwiczenia wojskowe, urlopy). W lipcu 1929 roku występował oficjalnie jako zastępca burmistrza, podpisując szereg ważnych dokumentów. 14 sierpnia za pośrednictwem „Dziennika Bydgoskiego“ poinformowano mieszkańców, że: - Burmistrz tut. miasta p. Stanisław Radomski został powołany na ćwiczenia wojskowe. Burmistrza zastępuje zastępca p. aptekarz Michał Stęczniewski. 23 listopada tegoż roku uczestniczył w uroczystości poświęcenia nowo wybudowanego gmachu Powiatowej Kasy Chorych w Strzelnie, podczas którego reprezentując korporację aptekarzy z powiatu strzeleńskiego zabrał głos i przekazał stosowny adres okolicznościowy na ręce dyrektora PKCh Leona Kubskiego. 

Z wielką pasją i znakomitymi efektami uprawiał jako myśliwy łowiectwo. W 1921 roku wstąpił w szeregi nowo utworzonego Towarzystwa Myśliwych w Strzelnie, a po jego przeobrażeniu do Towarzystwa Łowieckiego w Strzelnie. W grudniu 1929 roku podczas walnego zebrania Towarzystwa Łowieckiego został wybrany członkiem zarządu z funkcjami sekretarzem i skarbnikiem Towarzystwa. Nadto był członkiem Spółki Łowieckiej w Strzelnie, która była reprezentantem właścicieli gruntów rolnych znajdujących się w granicach miasta Strzelna. W celu uprawiania łowiectwa dzierżawił od spółek łowieckich tereny rolne gmin, m.in.: Ciencisko, Ostrowo i Zbytowo na potrzeby polowań.  

Michał Stęczniewskiz upolowanym w Lasach Miradzkich pięknym okazem jelenia

W 1933 roku został członkiem Komitetu Obywatelskiego Pożyczki Narodowej na Powiat Mogileński, a w listopadzie 1934 roku, będąc członkiem Zarządu Miejskiego w Strzelnie, otrzymał za prace na niwie samorządowej Srebrny Krzyż Zasługi, o czym w specjalnym obwieszczeniu poinformował podczas posiedzenia Rady Miejskiej burmistrz Stanisław Radomski. 

Od 7 marca 1935 roku apteka jego świadczyła usługi w zakresie Funduszu Pomocy Leczniczej dla pracowników: Mogileńskiego Powiatowego Związku Samorządowego, Powiatowej Szkółki Hodowli Drzew Owocowych i Dziczek w Mogilnie i w Kruszwicy, Szpitala Powiatowego w Strzelnie, Ośrodka Zdrowia w Mogilnie oraz Komunalnej Kasy Oszczędności Powiatu Mogileńskiego w Mogilnie i Komunalnej Kasy Oszczędności Powiatu Mogileńskiego w Mogilnie - Oddział w Strzelnie.

W 1928 roku znajdujemy go w grupie zwolenników nurtu katolicko-ludowego. Wówczas to złożył swój podpis - obok ks. prob. Romualda Sołtysińskiego z Siedlimowa, budowniczego Edmund Grześkowiaka oraz kupca-drogerzysty Albina Radomskiego - pod odezwą Narodowego Komitetu Wyborczego Katolickiego i Ludowego na powiat strzeleński. Już w granicach nowego powiatu mogileńskiego został członkiem Powiatowego Komitetu Uświadamiania Obywatelskiego w Mogilnie. Uczestnictwo w tymże komitecie obrazuje nam sylwetkę Michała Stęczniewskiego jako aktywnego bezpartyjnego działacza o poglądach narodowych. Jasno możemy to odczytać z odezwy pod którą się podpisał, a którą wydał Powiatowy Komitet Uświadamiania Obywatelskiego. Oto jej treść:

OBYWATELE!

Zbliża się dzień 8-go września 1935 r., to jest dzień powszechnego głosowania do Sejmu Rzeczypospolitej. Sejm ten, powstając na zasadach nowej Konstytucji, ma zapoczątkować

nową erę w życiu naszej Ojczyzny - erę, której znamieniem będzie porządek,

poszanowanie prawa, sprawiedliwość społeczna i moc wewnętrzna Państwa - erę, której pod budowę stworzyła wytężona praca lat ostatnich Wielkiego Wodza Narodu Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Mają zniknąć partie, rozbijające jedność narodową w Polsce, demoralizujące społeczeństwo oraz podkopujące moc i prężność naszego najwyższego wspólnego dobra - Państwa.

Toczy się bój o jasną przyszłość Rzeczypospolitej, o Jej Wielkość i Potęgę, bój o największe dobro zbiorowości polskiej. Żaden obywatel, miłujący Ojczyznę, pragnący Jej służyć w obliczu tej walki nie może być obojętny - nie może uchylić się od spełnienia swego

moralnego wobec Państwa obowiązku, jakim jest udział w wyborach.

OBYWATELE!

Nie dajcie się obałamucić przez partyjniaków. Zamęt, jaki oni sieją i nie etyczne wobec Państwa i Narodu nawoływania o bojkot wyborów nie Wasze, lecz wyłącznie ich, tj. partii dobro mają na względzie. Wykażcie obywatele Wasz rozum zbiorowy, Waszą świadomość narodową i Wasze przywiązanie do Państwa, zdobytego ciężką walką i krwią ofiarną.

Spieszcie więc wszyscy gremialnie do urny wyborczej w dniu 8-go września - Ojczyzna Was woła.

Mogilno,wwrześniu1935r.

(…) Michał Stęczniewski, (…)

Z chwilą reaktywowania działalności strzeleńskiego Bractwa Kurkowego aktywnie włączył się w jego działalność. Wybierano go kilkukrotnie do przewodniczenia ważnym obradom Bractwa. Od 1928 roku wchodził w skład Sądu Honorowego tegoż Bractwa. Wielokrotnie zdobywał tytuły króla kurkowego i rycerza. Tak też było w 1927 roku kiedy to uzyskał tytuł Króla Kurkowego oraz 29 maja 1939 roku, kiedy to wraz z sekretarzem sądowym Borszczem zdobył tytuł Rycerza.

6 czerwca 1937 roku podczas wizyty gen. Józefa Hallera w Strzelnie witał osobiście gościa na strzeleńskim Rynku, wraz z prezesem strzeleńskiej Koła Hallerczyków Kazimierzem Jaroszewskim. 25 listopada 1938 roku małżonkowie Stęczniewscy ze Strzelna obchodzili 25-lecie pożycia małżeńskiego. W intencji jubilatów odprawił ks. prałat Ignacy Czechowski uroczystą mszę św. w kościele farnym, po czym udzielił błogosławieństwa jubilatom na drugie ćwierćwiecze szczęśliwego pożycia (Dz.K., 1938, nr 274). W grudniu 1938 roku został przewodniczącym Komitetu Dni Przeciwgruźliczych, które trwały od 16 grudnia do 10 stycznia 1939 roku.

W stopniu porucznika rezerwy w sierpniu 1939 roku został zmobilizowany z przydziałem do VIII Woskowego Szpitala Okręgowego w Toruniu. Po zgłoszeniu się do komendantury otrzymał przydział do apteki okręgowej. W dniach 3-4 września szpital został ewakuowany i personel udał się w kierunku Warszawy. Część personelu szpitala, w tym por. rez. Michał Stęczniewski, leczyła rannych w trakcie bitwy nad Bzurą. Po kolejnej ewakuacji nasz strzeleński aptekarz udał się w kierunku wschodnim i tam ślad po nim się urywa.     

Pomnik Katyński na starej strzeleńskiej nekropoli upamiętniający m.in. kap. Michała Stęczniewskiego


Już po zakończeniu działań wojennych, 3 kwietnia 1946 roku „Głos Wielkopolski“ podał, że wśród ofiar zbrodni katyńskiej znalazł się aptekarz strzeleński Michał Stęczniewski.

Za emigracyjnym „Orłem Białym“ z soboty 26 lutego 1949 r., Nr 9 (347), wydawanym w Brukseli dowiadujemy się, że por. Michał Stęczniewski był na liście jeńców wojennych przetrzymywanych w Kozielsku na terenie ZSSR. W 1940 roku w dniach od 3 kwietnia do 12 maja (30 kwietnia 1940 r.) został zamordowany - strzałem w tył głowy - w trakcie masowej egzekucji w Lesie Katyńskim niedaleko Smoleńska. Po zajęciu tych terenów przez Wehrmacht jego zwłoki zostały rozpoznane, gdyż podczas ekshumacji przeprowadzonej przez Niemców znaleziono przy zwłokach (Katyń AM. 301): książeczkę wojskową na nazwisko Michał Stęczniewski, ur. 07.09.85. - porucznik, naramiennik porucznika, kartkę z adresem, list, książeczkę do modlenia, bibułki do palenia, lusterko, portfel.

AM. - Amtliches Material zum Massenmord von Katyń (Urzędowy wykaz niemiecki) z cyfrą oznaczającą pozycję rejestrową zwłok.

5 października 2007 roku został pośmiertnie awansowany o jeden stopień wojskowy przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Od tego też czasu tytułowany jest kapitanem Wojska Polskiego.

Żona Gabriela Stęczniewska

Była równie aktywną jak małżonek Michał działaczką społeczną, głęboko zaangażowaną szczególnie w działalność organizacji katolickich; patriotką uczestniczącą w grupie kobiet w akcji niesienia pomocy powstańcom wielkopolskim 1918-1919.

Gabriela Stęczniewska urodziła się 12 lutego 1894 roku w Poznaniu i była córką katolickiego kupca poznańskiego Waleriana Stęczniewskiego (syna Pawła i Henryki Henert oraz Pelagii Feist (córki Antoniego i Agnieszki z domu Witkowskiej). 

Gabriela była bardzo religijną kobietą i już w Strzelnie blisko współpracowała z ks. Ignacym Czechowskim i ks. Józefem Jabłońskim. Była członkinią licznych stowarzyszeń kościelnych i pozarządowych. Była członkinią powstałego w 1928 roku Powiatowego Komitetu Budowy Schroniska dla Starców Powstańców Wielkopolskich. W ramach patronatu nad stowarzyszeniem Młodych Polek organizowała kwesty dobroczynne. 

Między innymi, jako członkini Towarzystwa Powstańców i Wojaków została odznaczona 7 sierpnia 1927 r. „Odznaką Zasługi”. 20 maja 1928 roku była matką chrzestną nowego sztandaru Cechu Kołodziejskiego w Strzelnie, ufundowanego z okazji 162 rocznicy założenia tegoż Cechu. Jako aktywna członkini stowarzyszonych kobiet przy walnym wsparciu ks. prałata Ignacego Czechowskiego i starosty Baranowskiego współuczestniczyła w założeniu Ligi Samowystarczalności, w której była członkiem zarządu stowarzyszenia. W 1931 roku była wymieniona wśród członkiń Sodalicji Marjańskiej przy parafii św. Trójcy w Strzelnie, w której sprawowała funkcję sekretarza. W 1934 roku pełniła funkcję wiceprezesa Sodalicji. Wcześniej bo w 1924 roku wspólnie z nowo obejmującym parafię proboszczem ks. Ignacym Czechowskim współtworzyła Sodalicję mariańską w Strzelnie. Była członkinią Związku Pracy Obywatelskiej Kobiet w Strzelnie i w 1931 roku współuczestniczyła w reorganizacji miejscowe Koło Polskiego Czerwonego Krzyża, wchodząc w skład jego zarządu. 

Miała ponadprzeciętny talent wokalny często występując jako solistka podczas koncertów w trakcie doniosłych uroczystości. Oto jeden z przekazów prasowych: - Dnia 23 kwietnia 1929 roku wieczorem w kościele farnym odbył się ślub dr. Adama Mikiewicza, profesora Gimnazjum z Grudziądza z p. Janiną Szudzianką ze Strzelna. Nowożeńcom udzielił ślubu w asyście czterech księży brat pana młodego. Od ołtarza przemówił ks. radca Ignacy Czechowski oraz ks. celebrans. Solo ,,Ave Maria“ wykonała p. Gabriela Stęczniewska przy towarzyszeniu organów p. Dębno-Krzyżanowskiej, solo na skrzypcach odegrał Bogdan Majewski.  

Budynek apteki - lata 30. XX w. Na pierwszym planie wieża nieistniejącego już dzisiaj kościoła ewangelickiego.

28 września 1939 roku okupacyjny burmistrz Otto Schmiedeskamp poinformował Gabrielę Stęczniewską o nałożeniu kontrybucji na jej męża Michała Stęczniewskiego. Z treści tego wezwania dowiadujemy się, iż: …wzywa się Pana do wpłacenia w tutejszej kasie miejskiej kontrybucji w wysokości 4 000 zł. do soboty 30 bm. Niezadośćuczynienie temu pociągnie za sobą konfiskatę Pańskiego majątku. Już pod koniec tegoż roku Gabriela Stęczniewska została wraz z rodziną wysiedlona do Generalnej Guberni. Mieszkała w Żelechowie, gdzie córka Irena prowadziła w spółce m.in. z Adolfem Fiebigiem skład apteczno-drogeryjny. W czasie okupacji strzeleńską aptekę Stęczniewskich przejęła niemiecka sieć farmaceutyczna Adler-Apotheke. Po wyzwoleniu Strzelna w styczniu 1945 roku Stęczniewscy powrócili do swojej apteki w Strzelnie. W 1947 roku decyzją Sądu Grodzkiego w Strzelnie uznano małżonka Michała za zmarłego w obozie jenieckim w Kozielsku (USC Strzelno 101/1947).

Obraz Jezusa Miłosiernego pędzla Adolfa Hyły z fundacji Gabrieli Stęczniewskiej ufundowany w 1952 roku dla kościoła pw. św. Trójcy i NMP w Strzelnie (foto. lata 80. XX w.)

Gabriela Stęczniewska po rozwiązaniu stowarzyszeń kościelnych z początkiem lat 50-tych silnie wspierała wszelkie poczynania strzeleńskiego proboszcza ks. Józefa Jabłońskiego. Między innymi była fundatorką dla kościoła pw. św. Trójcy i NMP w Strzelnie obrazu Jezusa Miłosiernego pędzla artysty malarza Adolfa Hyły (który namalował najsłynniejszy z obrazów JM z podkrakowskich Łagiewnik), jako wotum dziękczynne szczęśliwego zakończenia odbudowy zniszczonej w czasie wojny romańskiej rotundy św. Prokopa oraz cichej intencji własnej… (więcej o obrazie będzie w oddzielnym artykule)

Zmarła 18 lutego 1963 roku w Poznaniu. Pochowana została 21 lutego na cmentarzu parafialnym przy ul. Bluszczowej w Poznaniu.

Foto.: archiwum bloga, Dariusz Chudziński, kolor. pomnika i portretu: Heliodor Ruciński

 

niedziela, 20 września 2026

Koronacja Matki Boskiej Markowickiej

Do dzisiaj zachowało się 36 zdjęć z 27 czerwca 1965 roku, które dokumentują przebieg koronacji figury Matki Boskiej Markowickiej. Wspominając w 1995 roku, z okazji jubileuszu 30-lecia koronacji Matki Boskiej Markowickiej, przebieg uroczystości koronacyjnej, ojciec Kazimierz Łabiński OMI posiłkując się zapewne m.in. tymi zdjęciami tak opisał te doniosłe dni:

„Wielu jeszcze pamięta, jak to było 30 lat temu, w czerwcu 1965 roku. Najpierw w Górce Klasztornej odbyła się koronacja Patronki Ziemi Krajeńskiej. Stamtąd zostały przywiezione do Markowic kolorowe plansze, transparenty, hasła, oflagowania. W Niepokalanowie bracia złotnicy Franciszkanie wykonali złote korony wzorowane na rzeźbach Witta Stwosza. Pani mgr K. Ptak przeprowadziła konserwację XIV wiecznej figury. Wspaniała piękna robota.

Na wieży sanktuarium-kościoła została założona iluminowana korona, która całej okolicy przypominała o mającej się odbyć uroczystości.

Po parafiach były odczytywane majowe rozważania o dziejach Matki Bożej Markowickiej, które opracował ojciec Teofil Szendzielarz OMI. Przez kilka niedzieli Misjonarze Oblaci głosili kazania. W gablotach zostały rozwieszone afisze z programem. Zaproszenia wysłano do ponad 200 parafii i kościołów. Pomyślano też o plakietkach i obrazkach z Matką Boską koronowaną.

 

 

 


Na podwórzu klasztornym i w warsztatach było dużo roboty. Przygotowaniami kierował ojciec inż. Architekt Alfons Kupka OMI. Po domach przygotowywano stroje dla dzieci z Krucjaty Eucharystycznej, młodzieży z  Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej i KSM Żeńskiej, opaski taśmy, szarfy, a przede wszystkim flagi w różnych kolorach, chorągiewki. Zużyto ponad 1600m płótna. Dwie flagi na kościele miały po 10m długości.

I gdy wszystko było gotowe… Pamiętamy sobotę 26 czerwca 1965 r. Wieczorem wściekł się szatan. Zerwała się straszna wichura, która zniszczyła dekoracje, na kościele w strzępach zawisły flagi, spadł ulewny deszcz. Gdy nawała minęła kto żyw poszedł z pomocą. Naprawiono szkody, oświetlenie, nagłośnienie. Ołtarz polowy wzmocniono linami i postawiono straż.

Mimo niepewnej pogody wciąż napływali pielgrzymi szczególnie z Pakości, Inowrocławia, Strzelna, Kruszwicy i wielu innych parafii. Przyjechał chór z orkiestrą z Lubińca Śląskiego i klerycy z Wyższego Seminarium w Obrze. Ojciec Witold Hadrian OMI dla chóru i orkiestry skomponował polifoniczną mszę św. Młodzież seminaryjna przygotowała paraliturgię koronacyjną.

 

 

 

Ani wichura, ani deszcz, ani stawiane na drogach utrudnienia milicyjne nie zdołały zepsuć uroczystości, na której przeprowadzenie zezwolenie przesłał z Rzymu Papież Paweł VI.

W niedzielę przybył ks. Stefan kardynał Wyszyński, któremu chciano udaremnić odbycie koronacji przez urzędowe zwołanie na ten dzień posiedzenie Episkopatu Polski do Szczecina. Wybrał Matkę Boską, Patronkę Kujaw wraz z ks. arcybiskupem poznańskim i biskupami gnieźnieńskimi. Przy bramie cmentarnej, udekorowanej wieńcami i flagami, dostojnego gościa powitał Antoni Łada przewodniczący Rady Parafialnej w obecności duchowieństwa, misjonarzy oblatów, dzieci, pielgrzymów i parafian. Młodzież witała chlebem i solą. Wszyscy podnieśli gromkie okrzyki i długo trwające aklamacje. We wszystkich oknach było widać obrazy, paliły się światła, na płotach i ogrodzeniach powiewały dekoracje. Dobrze, że nie odważono się wyłączyć prądu elektrycznego. Ciasno było na ulicy od ludzi. Zjechały liczne stragany.










Panny i panie pod nadzorem „Pamfilki” i „Władzi” bogato i kolorowo przystroiły kościół tak wewnątrz jak i na zewnątrz wieńcami, girlandami, szerokimi wstęgami w kolorach: żółtym, czerwonym, niebieskim i białym. Pan Józef Rosiński natomiast zadbał o dekorację dróg, ustawienie bram powitalnych i zorganizowanie parkingów dla pojazdów. Mężczyźni byli przydzieleni do utrzymania porządku w podzielonej na sektory wiosce. Pielgrzymki były witane w bramie cmentarnej. Przepisy ówczesne zabraniały wychodzenia poza cmentarz przykościelny.

Największe wydarzenie w dziejach Markowic i Kujaw. Rozdzwoniły się dzwony, w oczach wielu ukazały się łzy. Świątynia wypełniła się śpiewem, muzyką, rozbłysła wszystkimi światłami. Na podwyższeniu stał piękny feretron, kopia koronacyjnego ołtarza, na którym przeniesiono figurę Matki Bożej do parku klasztornego, gdzie odbyło się główne nabożeństwo – msza św. koronacyjna.

Przypomnijmy sobie jak się to odbywało. Niedziela koronacyjna Matki Bożej Markowickiej była dla mnie sprawą głęboko przeżytą i rzeczą największej wagi. Od trzeciej w nocy szosa z Inowrocławia była już zatłoczona ludźmi. Napływali bez przerwy, przeważnie pieszo. Od strony Strzelna pielgrzymi przybywali wozami, rowerami, motocyklami i pieszo. Szli też liczni pielgrzymi z Ludziska, Wymysłowic, Żernik, Kruszwicy, Sławska, Bożejewic, Stodół. Przy bramie kościelnej wszystkich przybywających z bliska i z daleka serdecznymi słowami witał ojciec Alfons Ptak OMI. Szczególnie wyróżniały się grupy pątników z Pakości, Janikowa, Ostrowa, Inowrocławia, Kruszwicy… konfesjonały rozstawione w kościele i na cmentarzu przykościelnym były oblegane przez pątników.

 

 

  

  

 

Do Komunii św. przystąpiło 16500 wiernych. Starałem się wszędzie zajrzeć i wszystko co zasługiwało na uwagę utrwalić na taśmie filmowej. Organizacja była nienaganna. Widoczni byli ludzie z grup porządkowych z biało-niebieskimi opaskami na rękach, którzy dbali by ta uroczystość przebiegała właściwie. Od ołtarza koronacyjnego ruchem pątników kierował ojciec Emil Dybek OMI i zapoznawał pielgrzymów z historią Sanktuarium Matki Boskiej Markowickiej.

Punktualnie o godz. 11:00 przybył Jego Eminencja ks. Stefan kardynał Wyszyński, Prymas Polski. Naprzeciw dostojnego księcia Kościoła wyszli księża: biskup Lucjan Bernacki z Gniezna, biskup Zygfryd Kowalski z Pelplina, ks. infułat Rajko z Gniezna,  ks. kanonik Kazimierz Kaczmarkiewicz. Eminencji towarzyszył ks. kanonik Edmund Palewodziński i ojciec Józef Kamiński prowincjał OMI wraz z liczną grupą duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego.

Dzieci Eminencję powitały wierszykami i kwiatami. Pan prezes Antoni Łada z Kruszy Duchownej powitał w imieniu rady parafialnej. Młodzież podała sól i chleb. Eminencja skosztował darów i następnie został liturgicznie i w procesji wprowadzony do kościoła. W kościele pomodliwszy się chwilę przed głównym ołtarzem wstał z klęcznika pokrytego purpurą, aby przewodniczyć uroczystemu przeniesieniu figury Matki Bożej do ołtarza koronacyjnego.

Ołtarz okazale wyglądający biały z purpurowym baldachimem znajdował się na środku pola za parkiem klasztornym. Feretron, na którym umieszczono statuę był zrobiony na wzór ołtarza koronacyjnego. Wykonał go p. Aleksander kowal z Kruszy Zamkowej według projektu ojca Kupki.

 

 

 

Rozpoczęła się procesja. Przodem szły delegacje parafialne ze sztandarami i emblematami. Bliżej feretronu szły długie szeregi dzieci w bieli, z niebieskimi szarfami. Chłopcy równo ubrani nieśli kwiaty. Księża utworzyli długi dwuszereg. Było ich około 250. Kanonicy, prałaci i biskupi szli tuż przed figurą Matki Najświętszej, którą nieśli misjonarze oblaci. Procesja powoli przybyła do ołtarza koronacyjnego. Lud śpiewał pieśni maryjne, którym wtórowała orkiestra.

Łaskami słynącą figurę Matki Bożej Markowickiej ustawiono w feretronie o purpurowym daszku na ołtarzu. Ksiądz prymas i biskupi zajęli miejsca na fotelach. Prowincjał ojciec Józef Kamiński OMI wygłosił kazanie powitalne. Mówił z przejęciem o opiece Matki Bożej nad Zgromadzeniem a w szczególności o łaskach doznanych za wstawiennictwem Matki Bożej Markowickiej i o wielkim zaszczycie koronacji Jej statuy.

Koronacji dokonał Jego Eminencja ksiądz Stefan kardynał Wyszyński Prymas Polski w asyście księży biskupów, prałatów, kanoników i licznej rzeszy duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego. Włożył złote korony Dzieciątku Jezus i Matce Przenajświętszej. Przy odgłosie hymnu feretron z Ukoronowaną Matuchną i Dzieciątkiem zawisł nad mensą ołtarza pod purpurowym królewskim baldachimem, tak, że widoczny był ze wszystkich stron.

Mszę świętą celebrował Jego Ekscelencja arcybiskup Antoni Baraniak z Poznania. Szaty liturgiczne, w których celebrowana była msza św. koronacyjna ofiarował brat Dąbrowski pracujący na dalekiej północy w Kanadzie.

Po odśpiewaniu ewangelii przez diakona głos zabrał ksiądz prymas. Powiedział m. in.: „Przybyliśmy dzisiaj na Kujawy, aby z woli Ojca Świętego Pawła VI włożyć złocistą koronę na skronie Matki Bożej słynącej łaskami od wieków w Markowicach. Ona, Maryja przybyła przed setkami lat w te strony z pod Wrocławia z Trzebnicy do innego Wrocławia pod Inowrocław. Maryja lubi wybierać...”

 

Po zakończeniu liturgii ukoronowana figura Matki Boskiej Markowickiej, nazwana przez kard. Stefana Wyszyńskiego Królową Miłości i Pokoju Panią Kujaw, w uroczystej procesji powróciła do świątyni. Towarzyszący Jej Prymas Polski niósł podarowaną przez Ojców Oblatów kopię cudownej figury, którą zabrał ze sobą do Warszawy.