czwartek, 4 czerwca 2026

Boże Ciało - wczoraj i dzisiaj

Boże Ciało - uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Cudowny dzień, który od setek lat gromadzi strzelnian na wspólnej procesji wokół Rynku. Niezależnie od pogody, czy to deszcz, czy słońce, kilka tysięcy parafian od św. Trójcy towarzyszyło i towarzyszy Jezusowi Chrystusowi - ukrytemu pod postacią Chleba - w Jego peregrynacji po centralnym placu miasta. Wyjątek stanowił okres okupacji hitlerowskiej i lata wojen, szczególnie Potopu szwedzkiego, tej 13. letniej z progu XVIII wieku oraz z czasów napoleońskich. Nie stał na przeszkodzie okres PRL-u. Za wyjątkiem nielicznych ideowców, gremialnie uczestniczyliśmy w procesjach.

Już od wczesnych godzin rannych cztery umówione grupy mieszczan stawiały ołtarze, po jednym, z każdej strony Rynku. W okresie zaborów pierwszy ołtarz stawiano w ul. Kościelnej, a właściwie przy placu nazwanym później imieniem Świętego Wojciecha, przy budynku Szkoły Katolickiej. Drugi ołtarz z pominięciem południowej pierzei Rynku stawiano po stronie zachodniej przy kamienicy Kowalskich (Nr 23 - obecnie własność Marka Kordylaka). Trzeci ołtarz po stronie pierzei północnej stawiano przy budynku apteki (Nr 2) oraz czwarty przy kamienicy Munków (Nr 12). Już w latach międzywojennych po nabyciu kamienicy w Rynku pod numerem 18 od Niemca Rittera przez Stanisława Kaczmarka (1933 r.), przy tym domu zaczęto budować pierwszy ołtarz w Rynku i ta tradycja trwa do dzisiaj. Od dziesiątek lat głównymi budowniczymi ołtarza była mieszkająca tutaj rodzina Lewickich i kolejne jej pokolenia zięcia Jamrożego i jego synów. Po wojnie budowę drugiego ołtarza przejęła od Kowalskich rodzina Glanców spod numeru 22 i kontynuował ją w kolejnym pokoleniu zięć Rafał Konieczka, a po nim córka Rafała Aleksandra Łykowska. Trzeci ołtarz w latach powojennych, po upaństwowieniu apteki przejęła rodzina Brożków spod numeru 5. W latach 80. XX w. zwyczaj ubierania trzeciego ołtarza powrócił pod aptekę, a od końca lat 90. XX w. zwyczaj ten przejęła rodzina Rucińskich spod numeru pierwszego (Nr 1). Najdłuższą tradycją ubierania ołtarza cieszy się kamienica pod numerem 12, bo co najmniej od 1889 roku. Z chwilą kiedy właścicielami tej kamienicy stali się Rzekanowscy, czynili to oni, a po nich kolejne pokolenia, po dzisiejszych członków tej rodziny - Sarnowskich.

Na tle ołtarza przy Runku 1, który w trójkę zbudowaliśmy w 2008 r. - Krzysztof, Heliodor, Marian

Od 2010 roku ks. kan. Otton Szymków zafundował budowniczym ołtarzów nowe znacznych rozmiarów oleodruki z motywami eucharystycznymi i z cytatami z Pisma Świętego. Stałym elementem dekoracyjnym Placu św. Wojciecha, ulicy Kościelnej i Rynku od niepamiętnych czasów, obok kwiatów są drzewka brzozowe. Niegdyś dochodziły do tego girlandy ze świerku, liści klonowych i dębowych oraz z specjalnie ciętego, zielonego papieru. Niegdyś nad ołtarzami Glanców i Brożków, które budowano pod balkonami, stały na tych balkonach dzieci ubrane w stroje aniołów i sypały z wysokości płatki kwiatów. Robiły to w momencie podchodzenia procesji, błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem i odejścia procesji spod ołtarza.

Strzelno - Boże Ciało ok. 1910 r.

Dla zobrazowania strzeleńskiej tradycji do współczesnych zdjęć dołączyłem również kilka zdjęć starych. Również cytuję apel, jaki ukazał się w „Nadgoplaninie“ 19 czerwca 1889 r.: W czwartek przypada, święto Bożego Ciała. Po sumie odbędzie się uroczysta procesya do czterech ołtarzy wybudowanych w rynku naszego miasta. Prosimy tedy naszych szacownych obywateli i obywatelki mieszkających przy ulicy Kościelnej lub Rynku, aby ku podniesieniu nabożeństwa domy przystroili o ile im to będzie możebnem [przypomnę, że wiele domów należało do Żydów i Niemców]. Jesteśmy przekonani, że wszyscy bez wyjątku do naszej prośby się zastosują i uświetnią tę drogę, którędy Pan Jezus postępować będzie.

W tejże samej gazecie z 2 czerwca 1888 r. znajdujemy opis procesji Bożego Ciała w Strzelnie. Również zacytuję tam treść w całości, byście mogli porównać sobie zwyczaje panujące przed 112-laty w naszym mieście:

Procesya Bożego Ciała odbyła się w czwartek wśród pięknej pogody w Rynku naszego miasta. Celebransem był nasz czcigodny ks. proboszcz [Korol] Wojczyński. Po dwunastej wyruszyła z kościoła procesya, w której liczba wiernych z każdego stanu, płci i wieku żywy udział brała: kilka tysięczny zastęp prawych dzieci Kościoła św. towarzyszyło Panu Jezusowi w obchodzie uroczystym po ulicach naszego miasta. Przed celebransem postępował długi szereg dziewcząt szkolnych w bieli, które Panu Jezusowi w drodze słały kwiaty. Pierwszą ewangelię odśpiewał Kapłan przy ołtarzu wystawionym w drzwiach starego gmachu tutejszej szkoły katolickiej przed pomieszkaniem nauczyciela p. P.[iotra] Palińskiego [nieistniejący budynek, na którego miejscu stoi szalet przy Placu Świętego Wojciecha]. Stąd wyruszyła procesja ulicą Kościelną w Rynek, gdzie drugą ewangelię przy ołtarzu wystawionym przed domem kupca p. Jana Kowalskiego [Rynek 23, obecnie posesja Rejniaków] celebrans odśpiewał; trzecia ewangelia została odśpiewana przy ołtarzu wystawionym przez tutejszą aptekę, będącą własnością p. Lepell'a [obecnie Rynek 2, budynek po „Aptece pod Orłem" Jerzego Stęczniewskiego], czwarta zaś przy ołtarzu wystawionym przed handlem p. Antoniego Psuji [obecnie Rynek 12, kamienica należała do Żyda Munka, u którego Psuja prowadził sklep].

Wszystkie ołtarze celowały pięknością i ozdobnym ustrojem, szczególniej zaś ołtarz przed apteką, który p. Lepell na ten cel bardzo gustownie dał zbudować. Cześć zacnym tym panom, którzy nie szczędzili ani zabiegów, ani fatygi, ani kosztów, aby chwilowy przybytek dla Pana Zastępów jak najpiękniej ozdobić i miłym uczynić! Katoliccy mieszkańcy w ulicy Kościelnej jako i w Rynku pięknie udekorowali okna mieszkań swoich. Przytaczam tu pp. Leszczyńskiego rymarza, Jeskiego rzeźnika i Norka dekarza, którzy bardzo gustownie okna mieszkań swoich w obrazy, kwiaty i światło jarzące przystroili; p. Sępowska przystroiła w kwiaty i obrazy swoje okno wystawne; p. Dzierożyńska przyozdobiła okna mieszkania swego w dywany, kwiaty i światło jarzące.

Cześć wam za to zacni obywatele i zacne obywatelki! Co jednak bardzo raziło to było to, że niektóre żydowskie kramy w ulicy Kościelnej niebyły zamknięte, chociaż ci panowie na pewno o tem wiedzą, że to Boże Ciało (Fronleichnam) święto nakazane i że kramy powinny były być zamknięte. Jeżeli ci panowie umieją szanować pieniądz, który mu przynosi katolik-Polak, to też powinni umieć uszanować uczucia religijne tego Polaka-katolika. Albo czyż ten Polak-katolik w każdym względzie ma dla tych panów pozostać głupim gojem? Jeżeli tak, to nie będzie to nic dziwnego, że Polak-katolik tych panów stanowczo pomijać będzie, jako tych  którzy nie umieją albo też nie chcą uszanować najświętszych uczuć każdego katolika-Polaka. Przecież sama forma nakazuje każdej religii oddać przynależny szacunek, a tylko człowiek bez wychowania i wykształcenia może jakiejkolwiek religii ubliżyć, za co go naturalnie w danym razie owo beczące stworzonko czeka! Tyle tym panom w upominku!

Nie chcemy przy tej okazji pominąć jednej rzeczy, która na powszechne uznanie zasługuje to jest to, że procesja Bożego Ciała obecnie - tak jak ongi -w Rynku (nie jak to przez pewien czas się działo na dziedzińcu) się odbywa. Starania celem odświeżenia zaniechanego przywileju dołożył tutejszy dozór kościelny, a szczególnie przewodniczący tegoż p. Antoni Psuja, za co jemu na tem miejscu publiczne podziękowanie.

Rynek w Strzelnie, w tle rusztowanie przy kościele ewangelickim - lata 20. XX w.

Piszący tę relację nie wspomniał nic o Żydzie Munku, który wyrażał zgodę na budowanie ołtarzy pod swoją kamienicą. Ten zwyczaj - jak już wspominałem - przejęli później polscy właściciele Rzekanowscy i kontynują po dziś dzień, państwo Sarnowscy. 

 

Boże Ciało w Strzelnie l. 30. XX w.

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwana również w formie nadzwyczajnej rytu rzymskiego: Święto Najświętszego Ciała Chrystusa (Festum Sanctissimi Corporis Christi), potocznie także Świętem Ciała i Krwi Pańskiej, a w tradycji ludowej: Boże Ciało, jest jednym z najważniejszych świąt w liturgii kościoła katolickiego. Procesja Bożego Ciała jest i była jedną z barwniejszych procesji, jakie w ciągu roku mają miejsca w Strzelnie.

Prowadzona jest przez księdza proboszcza i wikariuszy i odbywa się do miejsc najważniejszych w przestrzeni sakralnej miasta, czyli Rynku. W parafiach okolicznych - wiejskich przede wszystkich do krzyży, kapliczek i figur. Procesja zatrzymuje się przy czterech ołtarzach polowych, przy których czytane są fragmenty Ewangelii. Dla celebracji kultu trasa procesji jest przyozdabiana przez ścięte drzewa (brzozy) ustawiane przy trasie przemarszu. W naszej tradycji zawsze bogato dekorowano okna mieszkań i witryny sklepów, a kwiatem szczególnym w tym okresie były piwonie (bijony) oraz kwiaty bzu. W trakcie procesji ludzie śpiewają pieśni i litanie na przemian z orkiestrą dętą OSP, zaś śpiew liturgiczny przy ołtarzach wykonuje chór Harmonia.

Wyście z kościoła - lata 60. XX w.

Wierni szczególnie wspominają Ostatnią Wieczerzę Pańską i Przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Pańską - Jezusa Chrystusa. Pamiątkę tego wydarzenia Kościół obchodzi także w Wielki Czwartek, wtedy jednak rozpamiętuje się także Mękę Jezusa Chrystusa, natomiast uroczystość Bożego Ciała ma charakter dziękczynny i radosny. W Polsce obchodzi się ją w czwartek po Uroczystości Trójcy Świętej, a więc jest to święto ruchome, wypadające zawsze 60 dni po Wielkanocy. Najwcześniej może przypaść 21 maja, najpóźniej 24 czerwca. W niektórych krajach przenoszone jest na kolejną niedzielę.

Uroczystość ta została ustanowiona na skutek widzeń św. Julianny z Cornillon. Pod ich wpływem bp. Robert ustanowił w 1246 r. taką uroczystość dla diecezji Liège. W 1252 r. została ona rozszerzona na Germanię. W 1264 r. papież Urban IV ustanowił tę uroczystość dla całego Kościoła. Uzasadniając przyczyny jej wprowadzenia wskazał: zadośćuczynienie za znieważanie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, błędy heretyków oraz uczczenie pamiątki ustanowienia Najświętszego Sakramentu, która w Wielki Czwartek nie może być uroczyście obchodzona ze względu na powagę Wielkiego Tygodnia. Jednakże ze względu na śmierć Urbana IV bulla ta nie została ogłoszona, a tym samym uroczystość nie została ustanowiona. Uczynił to dopiero papież Jan XXII, który umieścił powyższą bullę w Klementynach w 1317 r.

W Polsce po raz pierwszy wprowadził tę uroczystość biskup Nankier (Jan Kołda herbu Oksza) w 1320 r. w diecezji krakowskiej. W 1420 r. na synodzie gnieźnieńskim uznano uroczystość za powszechną, obchodzoną we wszystkich polskich kościołach. W późnym średniowieczu i w renesansie największym sanktuarium kultu Bożego Ciała w Polsce był kościół Bożego Ciała w Poznaniu. Z Bożym Ciałem związana jest także uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, która jest obchodzona zaraz po oktawie Bożego Ciała, czyli w piątek osiem dni po Bożym Ciele.

Zdjęcia współczesne Heliodor Ruciński; archiwalne ze zbiorów Mariana Przybylskiego i rodziny Glanców - Konieczków - Aleksandry Łykowskiej

 

niedziela, 31 maja 2026

Strzelno w latach 90. XX w. - cz. 3

Niedziela, dzień święty i niemalże wszyscy z miasta, którzy pójdą do kościoła na mszę św. z mniejszym lub większym pośpiechem przejdą tą ulicą, czyli Kościelną. Zauważymy jak wypiękniała ta i przyległe do niej ulice - wypiękniało całe miasto, o czym mówią mieszkańcy i przyjezdni. Przy okazji dzisiejszego wirtualnego spacerku zobaczymy jeszcze jak dawniej wyglądały Plac Świętego Wojciecha i Wzgórze, ul. Klasztorna i Parkowa. Przypomnę, że dzisiaj mamy w naszej parafii odpust Świętej Trójcy.  

Tak jak w poprzednich częściach spacerku po naszym mieście, tak i dzisiaj zabierze nas ze sobą na ową peregrynację turysta niemiecki śp. Klaus Manthey. Przypomnę, że jest on potomkiem tutejszych Niemców, którzy na nasze ziemie przybyli wraz z I rozbiorem Polski, po 1781 roku. Sam Klaus urodził się w naszym mieście 24 lutego 1940 roku i niewiele ze swego dzieciństwa pamiętał. O Strzelnie i okolicznych miejscowościach opowiedziała mu jego mama Emma. W latach 90. XX w. i na początku dwutysięcznych wielokrotnie, jako turysta w naszym mieście przebywał, dokumentując w obrazie ulice Strzelna. Był to początek przemian ustrojowych, zatem, niech nie dziwią nikogo te kolory szarości - po prostu, takim nasze miasto było, pełne małomiasteczkowego, zaściankowego uroku.




















środa, 27 maja 2026

Krzyż w Bławatach

Historię, którą Wam dzisiaj opowiem, a o której dowiedziałem się pod koniec minionego roku wywarła na mnie ogromne wrażenie. Wynikało ono nie tyle z sensacji ile z radosnego odczucia, że mimo upływu tak odległego czasu wytrwale poszukując można jeszcze wiele odkryć. Niekoniecznie owe znalezisko musi przedstawiać jakąś wartość materialną. Dla mnie osobiście jest ono droższe od złota, gdyż zawiera w sobie wartość materialnego dziedzictwa kulturowego, o którego istnieniu wszyscy współcześni zapomnieli.

 

W wydanym w 2021 roku albumie Przydrożne sacrum Krzyże, figury i kapliczki przydrożne w krajobrazie ziemi strzeleńskiej wspomniałem, opisując dzieje kapliczki przydrożnej stojącej przy drodze do ze Strzelna do Ciechrza, o nieistniejących już dzisiaj dwóch przydrożnych znakach wiary, które stały w obrębie wsi Bławaty do października 1939 roku. Były to – Biała Figura w Bławatkach i krzyż przydrożny w samej wsi Bławaty. Krzyż stał obok drogi do Rzadkwina, przy skrzyżowaniu z drogą prowadzącą w głąb wsi Bławaty, a figura przy drodze Strzelno – Rzadkwin na gruntach przypisanych do przysiółka Bławatki, przy samym skrzyżowaniu wewnętrznych dróg, przy odcinku nieistniejącej już dzisiaj drogi do Bronisławia - po południowej jej stronie. Okupant po zajęciu Strzelna i okolicy zniszczył te trzy znaki wiary. Po wojnie mieszkańcy nie odbudowali Białej Figury ani krzyża przydrożnego.


Dzisiaj opowiem Wam o samym krzyżu w Bławatach. Ślady po nim znajdujemy na starych mapach, z których najstarsza, na którą trafiłem pochodzi z 1890 roku. Kiedy on został wystawiony i kto był jego fundatorem, niestety nie udało mi się tego ustalić, ale za to trafiłem na informacje o kolejnej w tym samym miejscu fundacji krzyża. Miała ona miejsce na początku września 1934 roku i wiedzą o niej dzielę się z Wami.

W ubiegłym roku trafiłem na dwie informacje o krzyżu w Bławatach, które zamieszczone zostały we wrześniowym „Dzienniku Kujawskim” z 1934 roku. Otóż, jak odnotowano na łamach tej gazety: - Obok bruku Strzelno – Rzadkwin na skrzyżowaniu prowadzącym do Bławat na terenie miasta Strzelna wzniesiony został nowy krzyż fundacji byłego Towarzystwa Powstańców i Wojaków w Strzelnie. Na krzyżu wyryty został napis „Fundatorzy Towarzystwo Powstańców i Wojaków w Strzelnie”. Poświęcenie krzyża nastąpi już w najbliższym czasie.

 

I stało się, że 10 dni później, 22 września ta sama gazeta donosiła o uroczystości poświęcenia tegoż krzyża przydrożnego, pisząc że: - Na zakończenie uroczystości ku czci Krzyża Świętego w niedzielę, 16 września 1934 roku, po nieszporach nastąpiła uroczystość poświęcenia krzyża na bruku do Rzadkwina. Krótko jeszcze zaznaczamy, że krzyż ten ufundowany został przez zlikwidowane Towarzystwo Powstańców i Wojaków w Strzelnie, które majątek swój rozdzieliło na różne cele dobroczynne, zwłaszcza na utrzymanie grobu poległych powstańców, znajdującego się na cmentarzu strzelińskim.

O godzinie 15:20 z kościoła parafialnego wyruszyła wspaniała procesja przy dźwiękach dzwonów i śpiewie niezliczonej rzeszy wiernych. Procesję prowadził ksiądz wikariusz Niziołkiewicz. Uroczysty akt poświęcenia nowego krzyża dokonał ksiądz prałat Czechowski w obecności obu księży wikariuszy, po czym przemówił serdecznie do zgromadzonych wiernych. Po odśpiewaniu suplikacji, w procesji wierni wrócili z powrotem na dziedziniec kościelny.

Zapewne dla wielu, to o czym napisałem, to takie niby nic, ot jakaś tam informacja, o jakimś tam krzyżu. Ale gdy sobie pomyślisz, zastanowisz się...? Krzyż w tym miejscu stał ponad pół wieku i dla ówczesnych mieszkańców był swoistym sacrum, miejscem czci upamiętniającym zapewne jakieś ważne dla nich wydarzenie... Czy nie warto wrócić do tej ostatniej fundacji z 1934 roku i po 92 latach odnowić ją, stawiając u skrzyżowania nowy krzyż?