sobota, 23 maja 2026

Jaworowo

Przy drodze ze Strzelna do Orchowa, pomiędzy wsiami Ciencisko i Ostrowo leży osada Jaworowo. Dawniej był to niewielki folwark ziemski i dzisiaj pozostał po nim okazały budynek dawnej obory z owczarnią oraz znajdujący się w ruinie budynek dawnej stajni wraz z spichlerzem. Po wybudowaniu przed kilku laty nowego domu mieszkalnego, dawny dwór został rozebrany. Dziś przywołuję osadę, gdyż stanowi ona na mapie naszej gminy miejsce kultowe i w rysie historycznym warte poznania.

Początki Jaworowa sięgają końcówki Księstwa Warszawskiego. Po klęsce Napoleona i po przejściu przez te tereny cofających się spod Moskwy Francuzów, od marca 1813 roku Strzelno i okolica znalazły się pod okupacją wojsk carskich. Rosjanie, którzy zatrzymali się w mieście założyli w nim wielkie zakłady kołodziejskie, w których z wyciętego w okolicznych lasach surowca dębowego produkowano koła dla taborów wojskowych oraz do armat. Pod toporami padł m.in. dębowy las rozdzielający Ciencisko od Ostrowa. W jego miejscu po 1815 roku Prusacy zorganizowali strażnicówkę leśną, która otrzymała zadanie zatrzymania grabieży leśnych tego, co pozostało po dąbrowach. W trakcie porządkowania karczowiska zauważono, że tutejsze gleby nadają się pod użytki rolne, dlatego puszczono je w dzierżawę. Początkowo były to pastwiska, które z czasem poszerzono o grunty orne. Wkrótce też dzierżawca w sąsiedztwie strażnicówki wystawił niewielki folwark.

 


Z danych z 1818 roku dowiadujemy się, że w miejscu nazwanym Forsthaus - dom leśnika Jaworowo znajdował się jeden dym z 16 katolikami.  W 1821 roku jako królewski Forsthaust - z 16 mieszkańcami. Później miejsce to opisywano z niemieckiego jako Forst Etablissement - zakład leśny Jaworowo. W Księdze adresowej z 1833 roku występuje pod tym mianem z informacją, że w 3 dymach mieszkają 22 osoby wyznania katolickiego, jak również, że jest to królewska wieś ekonomiczna wchodząca w skład Królewskiej Domeny Strzelno. W 1866 roku opisane zostało jako bauerhof - gburstwo, czyli duże gospodarstwo bauerskie. Później w 1874 roku podano, że Jaworowo to Forst Etablissement w Nadleśnictwie Miradz z 1 domem i 7 mieszkańcami. Odpowiednio w 1888 roku był tutaj 1 dym z 9 mieszkańcami i 10 lat później w 1898 roku 3 dymy z 20 mieszkańcami.


Wracając do początków Jaworowa, a szczególnie nazwy miejscowej warto zwrócić uwagę na mieszkającego tutaj Antoniego Jaworskiego, którego nazwisko niewątpliwie zostało przeniesione podczas pierwszego opisywania statystycznego owego domu leśnika z 1818 roku. Zatem nazwa miejscowa Jaworowo ma pochodzenie odimienne i zaczerpnięta została od nazwiska Jaworski, a nie od gatunku drzewa. Mieszkająca tutaj wdowa po Antonim Jaworskim, Domicela ze Złotnickich Jaworska, 10 listopada 1834 roku dostała od rejencji w Bydgoszczy - na podstawie dziedzicznej dzierżawy Jaworowa - pozwolenie na jego zakup za kwotę 29 talarów. Po niej Jaworowo dziedziczyły na podstawie recesu spadkowego z 5 maja 1840 roku dzieci: - Jan Nepomucen von Złotnicki i Ignacy Sebastian von Jaworski – bracia bliźniacy urodzeni 13 stycznia 1820 roku oraz Justyna Brygida von Jaworska ur. 7 października 1825 roku. Jan Nepomucen von Jaworski ożeniony w Mogilnie w 1841 roku z Cecylią Duchowską córką Józefa i Marianny z domu Dyament, na podstawie recesu spadkowego z 24 listopada 1841 roku po zmarłej matce Domiceli kupił od rodzeństwa Jaworowo za 692 talary. Następnie sprzedał folwark 19 listopada 1846 roku za 1750 talarów właścicielowi folwarku Wilhelmowo (współczesne Ziemowity) pod Strzelnem, Stanisławowi Wilhelmowi Anyszkiewiczowi, żonatemu z Marianną Józefą Raabe.

Jak wynika z analizy właścicielsko - opisowej w 1833 roku w Jaworowie funkcjonowały dwie niezależne i leżące w niewielkim oddaleniu od siebie jednostki gospodarcze, a mianowicie folwark wieczysto dzierżawny należący do Urzędu Domenalnego w Strzelnie (tzw. Amtu) oraz osada - dom leśny należący do Nadleśnictwa Strzelno z siedzibą w Miradzu. Z chwilą zakupu folwarku przez Domicelę Jaworską stał się on własnością prywatną. Jaworowo leśne czyli ów Forst Etablissement Jaworowo - obok folwarku Jaworowo - w statystykach leśnych funkcjonowało do czasu fizycznego uruchomienia Leśnictwa Nordbrück, to jest do 1895 roku.

 

Wracając zaś do folwarku wspomnę, że Anyszkiewicz w 1847 roku sprzedał podstrzeleńskie 320-morgowe Wilhelmowo (Ziemowity), do którego należały łąki oraz prawo do wyrębu i wypasu bydła w przyległym do dóbr lesie królewskim Nadleśnictwa Strzelno. Jak długo trzymał nowo nabyty folwark Jaworowo, nie udało się ustalić. Wiadomo, że po nim siedziała tutaj rodzina Wasielewskich, a następnie August Drożdżyński, wymieniany w 1899 i 1906 roku, u którego administrował Jaworowem Stanisław Wyborski z Woli Wapowskiej, późniejszy właściciel (od 1910 r.) folwarku Parchanie. Za czasów Drożdżyńskiego  Około 1909 roku folwark nabył Franciszek Mrówczyński, któremu w dobrym gospodarowaniu przeszkodziły dwa pożary. 10 czerwca 1912 roku podczas burzy piorun uderzył w stodołę, która spłonęła, a wraz z nią stajnia dla bydła i koni, szopa na narzędzia i drewutnia. W wyniku drugiego pożaru 3 listopada 1914 roku spłonęły cztery stogi. W końcu, 20 sierpnia 1917 roku folwark Jaworowo o powierzchni 320 mórg Mrówczyński sprzedał za 203 tys. marek Józefowi Drwęskiemu.

 

 


W 1930 roku Jaworowo było najmniejszym obszarem dworskim w powiecie strzeleńskim i przypadał na niego podatek na rzecz Wielkopolskiej Izby Rolniczej w wysokości 16,04 zł. Natomiast czysty dochód katastralny wyrażony w talarach wynosił 80 talarów. Z zachowanego w Muzeum Narodowym Rolnictwa w Szreniawie opisu z 1991 poznajemy jak wyglądała pierwotna zabudowa folwarku. Stanowił on geometrycznie zwartą zabudowę składającą się z podwórza gospodarczego w kształcie prostokąta, zamkniętego leżącymi na przeciw siebie wolnostojącymi budynkami gospodarczymi. Od południa obora z owczarnią, od wschodu stodoła (obecnie nieistniejąca), od północy stajnia i spichlerz (obecnie w ruinie) oraz od wschodu dom mieszkalny (obecnie nieistniejący) i rozciągający się za nim w kierunku szosy ogród. Naroża podwórza uzupełniał mur ceglany, przy bramach filary zwieńczone trójkątnymi daszkami ceramicznymi z bramami drewnianymi usytuowanymi w południowo-wschodniej i zachodniej stronie, które łączyły wnętrze zespołu z polami uprawnymi i drogą dojazdową. Naroże północno-zachodnie zamykał budynek kuźni (obecnie nieistniejący).

Wszystkie obiekty folwarczne były murowane z cegły ceramicznej pełnej na zaprawie cementowo-wapiennej, jednokondygnacyjne, niepodpiwniczone, z dachami stromymi dwuspadowymi pokrytymi dachówką ceramiczną. Elewacje ceramiczne budynku mieszkalnego były tynkowane, natomiast budynków pozostałych nietynkowane.

 


Budynek mieszkalny (nieistniejący) – tzw. dwór zbudowany został w IV ćw. XIX w. Murowany z cegły, jednokondygnacyjny z poddaszem użytkowym, stropy miał drewniane, belkowe na ścianach nośnych, więźba dachowa była drewniana o ustroju płatwiowo-kleszczowym, dach był pokryty dachówką ceramiczną – karpiówką. Stolarka okienna i drzwiowa była drewniana, schody na poddasze również drewniane na belkach policzkowych. Elewacje tynkowane, w szczytowych ścianach (północna i południowa) nieregularnie rozmieszczone otwory okienne. We wschodniej elewacji był centralnie umieszczony otwór drzwiowy, po bokach po dwa otwory okienne, nad nimi gzyms międzykondygnacyjny podkreślony w partiach nad otworami płaskimi występami poza lico ściany; zachodnia elewacja jw. lecz w dachu centralnie umieszczona była wystawka z trzema otworami okiennymi.

Stajnia wraz z spichlerzem zbudowane zostały w IV ćw. XIX w. – obecnie w ruinie. Obiekt jednokondygnacyjny, bez podpiwniczenia, z poddaszem użytkowym w dachu stromym. Mury z cegły ceramicznej, stropy drewniane, belkowe na podciągach drewnianych podpartych dwoma rzędami słupów drewnianych. Ustrój dachowy był drewniany, płatwiowo-kleszczowy ze ścianką kolankową. Schody na poddasze były drewniane na belkach policzkowych. Okna stalowe, sześciopolowe z odcinkowymi nadprożami i parapetami z cegły. Wrota drewniane, dwuskrzydłowe z desek na styk. Elewacja południowa: ceramiczna rozdzielona w poziomie stropu nad I kondygnacją gzymsem kostkowym. U dołu były 4 równomiernie rozmieszczone otwory drzwiowe – z fragmentami wrót drewnianych – między nimi po dwa otwory okienne. Nad worotami otwory prowadzące na poddasze zabezpieczone otworami okiennymi. Dach nie istnieje. Elewacja wschodnia szczytowa rozdzielona w poziomie stropu gzymsem kostkowym, poniżej gzymsu ceglana ściana, powyżej gzymsu pośrodku symetryczne, zblokowane, zamurowane dwa otwory prowadzące na poddasze z podkreślonym zwieńczeniem nadproża i parapetem z cegły. Ponad nimi półkole otynkowane w obramieniu ceglanym. Elewacja zachodnia jw. lecz otwory nad gzymsem niezamurowane.

 

 
 

Kolejnym obiektem jest zachowana do dziś obora z owczarnią. Budynek powstał w IV ćw. XIX w. Jest on murowany z cegły o stropach drewnianych belkowych opartych na podciągach i słupach drewnianych. Więźba dachowa o ustroju płatwiowo-kleszczowym ze ścianką kolankową. Dawniej dach pokryty był dachówką ceramiczną – obecnie eternitem. Okna stalowe czteropolowe, Drzwi - wrota drewniane dwuskrzydłowe z desek na styk. Elewacje: północna i południowa - ceramiczna, u dołu nierównomiernie rozmieszczone otwory drzwiowe i okienne ze śladami przemurowań. Ponad nimi w poziomie stropu równomierne otwory w miejscu oparcia belek drewnianych. W dachu w elewacji północnej trzy wystawki z otworami zabezpieczonymi okiennicami prowadzącymi na poddasze, Elewacja zachodnia - szczytowa, w poziomie poddasza dwa symetrycznie umieszczone otwory oraz z odcinkowymi ceglanymi nadprożami. Ponad nimi - szczyt obity deskami.

Do 1939 roku z boku zabudowań 320-morgowego folwarku u skrzyżowania z drogą na Przedbórz stała figura Serca Jezusowego. Zlokalizowana ona była po lewej jej stronie i lekkim skosem skierowana była ku drodze do parafialnego Ostrowa. Figura została wystawiona z początkiem XX w. przez ówczesnego właściciela Jaworowa Augusta Drożdżyńskiego. Po nim na krótko opiekę nad nią sprawował kolejny właściciel Franciszek Mrówczyński, a od sierpnia 1917 roku Józef Drwęski. Drwęski zmarł 18 kwietnia 1939 roku i na krótko pieczę sprawowała nad folwarkiem i figurą wdowa. Z początkiem okupacji Drwęcka wraz z dziećmi została wysiedlona stąd, a na jej miejsce przybyła rodzina Niemców łotewskich. Oficjalnie 1 lipca 1942 roku przyznano im w powiernictwo 80,18 ha jaworowskich gruntów, a nazwę folwarku zmieniono na Worau. Do 19 stycznia 1945 roku gospodarzył tutaj Emil von Cube wraz z małżonką Gertrudą von Blanckenhagen. Obejmując Jaworowo otrzymali oni polecenie usunięcia wszelkich katolickich znaków wiary z miejsc publicznych. Tak też się stało, cokół figury rozbito, a samą postać Najświętszego Serca Pana Jezusa zdeponowano w stodole. W okolicy mawiano, że karą za zdjęcie NSPJ i rozbicie cokołu była śmierć syna Eberharda, który poległ na froncie wschodnim, na Kaukazie 3 października 1942 roku. Sam gospodarz Emil von Cube w 1945 roku zaginął bez wieści, a ślad po nim przepadł.

 

Sama figura NSPJ przetrwała wojnę. Po powrocie Drwęska nie dowiedziała się nic o leżącym pod stertą słomy Jezusie i po kilku latach wydzierżawiła cały folwark Zespołowi PGR w Szczeglinie. Do 1957 roku działał tutaj PGR Gospodarstwo Jaworowo wchodzące w skład Zespołu 13. Szczeglin. W międzyczasie figurę Jezusa znaleziono pod stertą słomy, lecz czasy nie sprzyjały, by ją na powrót ustawić u skrzyżowania. W 1957 roku ziemię i budynki nabył od Drwęskiej Józef Mleczko z Dzierzążni. W 1962 roku przekazał on figurę proboszczowi ks. Józefowi Staszakowi i od tego czasu - na klombie przed plebanią - stoi ona na wysokim cokole. Obecnie zabudowania osady Jaworowo znajdują się w rękach córki Józefa Mleczko i jej małżonka...

 Zdjęcia archiwalne MRN Szreniawa, współczesne: Heliodor Ruciński, Marek Kujawa.


wtorek, 12 maja 2026

Wielka żałoba w Strzelnie - 1935

Dzisiaj 12 maja 2026 roku mija 91 rocznica śmierci Marszałka Józefa Piłsudzkiego. Przywołując tę rocznicę zamieszczam opis tamtych dni i wielkiej żałoby jaka zapanowała w Strzelnie. Zawarty on został w artykule: - Wobec śmierci marszałka Piłsudskiego, który ukazał się w „Dzienniku Kujawskim” 22 maja 1935 roku, nr 118.

Wieść o śmierci śp. J. Piłsudskiego rozeszła się lotem błyskawicy po Strzelnie. Gazety, które przyniosły wiadomość o śmierci, rozchwytywano szybko. Przy głośnikach radiowych mieszkańcy z zaciekawieniem wyczekiwali wiadomości ze stolicy i kraju. Na gmachach urzędowych i domach prywatnych w dalszym ciągu jeszcze powiewają sztandary do połowy masztu, spowite kirem. Urzędnicy na znak żałoby noszą czarne opaski, tak samo i członkowie niektórych organizacji. Tutejsze korporacje miejskie na wieść o śmierci wysłały telegram kondolencyjny do pana Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Społeczeństwo złożyło hołd pamięci Józefowi Piłsudskiemu w dniu 18 maja.

Mieszkańcy Strzelna i sąsiednich wiosek spieszyli do kościoła farnego na nabożeństwo żałobne. Przed katafalkiem ustawionym w prezbiterium ks. prałat Czechowski odprawił uroczystą mszę, a ks. wikary Gliński odprawił mszę żałobną. Po mszy uformował się pochód żałobny, jakiego Strzelno już dawno nie widziało. W zgodzie i harmonii szły dosłownie wszystkie stany, bez różnicy przekonań, szli również i przedstawiciele gminy żydowskiej oraz gminy ewangelickiej. Do zebranych przemówił burmistrz p. Radomski, po czym pochód rozwiązano. O godzinie 19:00, przy udziale radnych i Zarządu Miejskiego, odbyło się żałobne posiedzenie na sali Rady Miejskiej. Zagaił posiedzenie burmistrz p. Radomski i odczytał orędzie Pana Prezydenta Rzeczypospolitej, po czym po chwili milczenia obecni wpisali się do księgi kondolencyjnej. Po nabożeństwie majowym odbyła się w sali p. Pinkowskiego żałobna akademia przy bardzo licznym udziale społeczeństwa.

Wiadomość o zgonie marszałka Piłsudskiego przyjęła tutejsza Gmina Żydowska z żalem. Przedstawiciel gminy żydowskiej wpisał się do księgi kondolencyjnej, wyłożonej w Zarządzie Miejskim. W dniu 18 maja odbyło się uroczyste nabożeństwo żałobne w miejscowej synagodze. Wnętrze synagogi przyozdobiono kirem i w barwy narodowe polskie. Nabożeństwo prowadził kantor Dawidowicz oraz starszy gminy p. Lesser, który w czasie modłów przemówił do zebranych i przedstawił życiorys zgasłego marszałka. Przedstawiciele gminy żydowskiej brali udział również w dalszych ogólnych manifestacjach żałobnych. Dnia 16 bieżącego miesiąca Koło Podoficerów Rezerwy w Strzelnie wysłało poczet sztandarowy w składzie: kapitan Tadeusz Roloff, Tadeusz Płócienniczak, Bolesław Porada i Stefan Banaszak na uroczystości pogrzebowe do Warszawy i Krakowa. Delegacje powróciły do Strzelna w dniu 19. 5. bieżącego roku.

Księga kondolencyjna, z powodu zgonu śp. Józefa Piłsudskiego, została w Magistracie

wyłożona w dniach 17 i 18 maja b. r. księga kondolencyjna. Do księgi tej wpisywali się, licznie przedstawiciele społeczeństwa tak polskiego, jako też żydów i Niemców, towarzystwa i organizacje miejscowe itd. Księga ta wykonana jest artystycznie i sprawia miłe wrażenie.

Na czarnej oprawie wyryte są obok sarkofagu, podtrzymywanego przez 2 orły, inicjały śp. Marszałka „J. P.". Dalsze strony zawierają dedykację p. burmistrza Radomskiego, herb miasta, widok kościoła św. Trójcy i św. Prokopa oraz płaskorzeźby z kościoła Prokopa. Księga ta wysłana została do P. Prezesa Rady Ministrów przez Starostę Powiatowego w Mogilnie - „Dziennik Kujawski” z 23 maja 1935 roku, nr 119.

Foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe.

 

środa, 29 kwietnia 2026

O tradycji strzelnian w świętowaniu 3 Maja

3 Maja 1945 roku - manifestacvja strzelnian i przemarsz do kościoła. 

Mimo rozbiorów, pamięć o drugiej w dziejach świata spisanej konstytucji narodowej (uznawanej przez politologów za bardzo postępowy jak na swoje czasy dokument) przez kolejne pokolenia pomagała podtrzymywać polskie dążenia do niepodległości i stworzenia sprawiedliwego społeczeństwa. W Polsce uznaje się ją za ukoronowanie wszystkiego, co dobre i oświecone w polskiej historii i kulturze. Od czasu odzyskania niepodległości w 1918 roku, Święto Konstytucji 3 Maja było obchodzone jako najważniejsze święto państwowe. Również my strzelnianie corocznie w tym dniu manifestowaliśmy swój patriotyzm. 

Uchwałą  Sejmu Ustawodawczego z 29 kwietnia 1919 roku rocznica ta została uznana za Święto Narodowe. W 1920 roku po raz pierwszy zapisano w Kronice Szkoły Katolickiej w Sławsku Małym, że szkoła obchodziła uroczyście Konstytucję 3 maja. Ten zapis powtarzał się wielokrotnie w kronice. W 1934 roku kierownik tejże szkoły Piotr Rewers tak oto opisał ten dzień:

W dniu 3 maja odbyła się w tutejszej szkole uroczystość ku czci uczczenia wiekopomnego dzieła – Konstytucji 3 Maja. Uroczystość rozpoczęto pieśnią „Boże coś Polskę”. Następnie nauczyciel tutejszej szkoły Rewers wygłosił pogadankę o Konstytucji 3 Maja z uwzględnieniem Konstytucji obecnej. Po referacie jeden z uczniów wygłosił wiersz „Trzeci Maja” oraz odśpiewano pieśń „Witaj dniu Trzeciego Maja”. Uroczystość zakończono pieśnią „Jeszcze Polska nie zginęła”. Piękny opis obchodów Święta znajdujemy w „Dzienniku Kujawskim“ z 1929 roku: - Święto 3 Maja obchodzono w Strzelnie jak rokrocznie bardzo uroczyście. Przy nadzwyczaj pięknej pogodzie pochód uformowany z wszystkich miejscowych towarzystw udał się do kościoła farnego na uroczyste nabożeństwo, które odprawił ks. Wasiela, a kazanie wygłosił ks. radca Czechowski. Po nabożeństwie pochód udał się na Rynek, gdzie defiladę odebrali przedstawiciele władz cywilnych, wojskowych, duchowieństwa i obywatelstwa. Stąd zaś udano się na cmentarz gdzie wieniec na grobie poległych powstańców-bohaterów z roku 1918-1919 złożył ks. Wasiela, a podniosłe przemówienie wypowiedział ks. radca Czechowski. Z cmentarza pochód udał się przed Park Miejski, gdzie nastąpiło jego rozwiązanie.

Strzeleńska Grupa Rekonstrukcyjna 3 maja 1935 roku na manewrach pod Młynami - Wronowani.

Po południu świąteczny dzień mieszkańcy spędzili na sportowo, na boisku przy ul. Stodolnej (Michelsona). Tam rozegrano zawody lekkoatletyczne: - biegi na 3000, 800 i 100 m.; skoki w dal i wzwyż; rzut kulą oraz mecz piłki nożnej. W opisie tego wydarzenia po raz pierwszy padła nazwa „Kujawiak“ (nie Kujawianka) miejscowej drużyny piłkarskiej. Podczas zawodów przygrywała orkiestra. Na strzelnicy Bractwa Kurkowego odbyły się zawody strzeleckie. Wieczorem, w sali Parku Miejskiego odbyła się uroczysta akademia urządzona staraniem Towarzystwa Czytelni Ludowych. Wystąpiły zespoły śpiewacze: ze szkoły powszechnej i wydziałowej oraz Kółka Muzycznego. Były deklamacje wierszy, a na koniec odśpiewano wspólnie w podniosły nastroju „Rotę“ Marii Konopnickiej.

Manewry i piknik pod Młynami - Wronowami 3 maja 1935 roku.

Na swój sposób świętowała strzeleńska młodzież i studenci z Akademickiego Koła Kujawskiego (grupa strzeleńska). W tym dniu przebierano się w stroje historyczne i organizowano tzw. manewry poza miastem. Po ich zakończeniu czas spędzano w formie pikników. Na czele tej grupy stał Alfred Fiebig, późniejszy doktor nauk medycznych. To on w czasach powojennych, kiedy zaprzestano obchodów zawsze w dniu 3 maja wywieszał na balkonie swojej kamienicy biało-czerwoną flagę, a popołudniami organizował ze swoimi zaufanymi z grupy rekonstrukcyjnej manewry historyczne w pobliżu Strzelna na Laskowie, u Ruszkiewiczów.     

Po II wojnie światowej kontynuowano obchody święta Konstytucji 3 Maja. Już w 1945 roku zorganizowana uroczystość na wzór tych sprzed wojny, z pochodem i defiladą. W szkołach odbywały się akademie, po których dziatwa udawała się na uroczyste msze św. W Kronice Szkoły Podstawowej nr 1 w Strzelnie kierownik Filip Klemiński tak odnotował ten dzień:

3 maja – dzień wolny od nauki, uroczystość w szkole ze specjalnym zwróceniem uwagi, że Konstytucja 3 Maja była dużym krokiem naprzód, ale daleka od spełnienia marzeń całego świata pracy t. jest robotników, chłopów i inteligencji pracującej. Od 1949 roku wszystkie kroniki szkolne przemilczały to święto. Oficjalnie zostało ono zniesione 18 stycznia 1951 roku. Święto Narodowe 3 Maja przywrócono ustawą z 6 kwietnia 1990 roku, która weszła w życie 28 kwietnia tegoż roku.

Strzeleńska Grupa Rekonstrukcyjna podczas manewrów patriotycznych

  

Sejm Czteroletni po burzliwej debacie 3 maja 1791 r. przyjął przez aklamację ustawę rządową, która przeszła do historii jako Konstytucja 3 Maja. Była drugą na świecie i pierwszą w Europie ustawą regulującą organizację władz państwowych oraz prawa i obowiązki obywateli. Konstytucja 3 maja stanowi ważny element pamięci zbiorowej, bez której żadna wspólnota istnieć nie może. Zdaniem prof. Samsonowicza Polska odzyskiwała niepodległość trzykrotnie: właśnie 3 maja 1791 r., 11 listopada 1918 r. oraz 4 czerwca 1989 r.

Celem ustawy rządowej miało być ratowanie Rzeczypospolitej, której terytorium zostało uszczuplone w 1772 roku w wyniku I rozbioru przeprowadzonego przez: Prusy, Austrię i Rosję. Została ona uchwalona na Zamku Królewskim w Warszawie. W pierwszych zdaniach dokumentu podkreślano jedność państwa, czego wyrazem miał być jeden rząd, skarb i armia. Uchwalenie Konstytucji 3 Maja odbiło się szerokim echem w całej Europie. Stanowiła zasadniczy zwrot w porównaniu z ustrojem wcześniejszym. Silna jak na polskie tradycje centralna władza wykonawcza, silna w niej pozycja króla, wreszcie istotne prerogatywy, jakie zachowywał władca w Sejmie, przesądzają o tym, że ustrój stworzony przez ustawę rządową uznajemy za monarchizm, którego granice wyznaczała właśnie konstytucja, a więc za monarchizm konstytucyjny.


Próba wprowadzenia konstytucji w życie została zniweczona już w połowie 1792 r. Było to związane z konfederacją targowicką, zawiązaną przez przywódców obozu magnackiego w celu przywrócenia poprzedniego ustroju Rzeczypospolitej. A przecież była ona przedmiotem podziwu światłych środowisk europejskich jako druga ustawa tego rodzaju na świecie po konstytucji Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, uchwalonej w roku 1787. Mimo jej unicestwienia pozostawiła ważne przesłanie dla Polaków na przyszłość, „jak osiągać bez przemocy porozumienie w podstawowych dla dobra publicznego sprawach”.

Pomimo rozbiorów, pamięć o drugiej w dziejach świata konstytucji narodowej przez kolejne pokolenia pomagała podtrzymywać polskie dążenia do niepodległości i stworzenia sprawiedliwego społeczeństwa. W Polsce uznaje się ją za ukoronowanie wszystkiego, co dobre i oświecone w polskiej historii i kulturze. Od czasu odzyskania niepodległości w 1918 roku, Święto Konstytucji 3 Maja było obchodzone jako najważniejsze święto państwowe.

 

Najstarsze widoki Strzelna

Strzelno - gwasz Karola Albertiego z ok.1790 r.

Dzisiaj zapraszam do spaceru po starym Strzelnie. Z kilkuset zdjęć wybrałem najbardziej charakterystyczne widoki - jest ich 51. Najstarszy to ten pierwszy widok będący swoistą zajawką dzisiejszego tematu - Widok miasta od strony północnego wjazdu - drogi z kierunku Bławaty-Ciechrz-Inowrocław. Jest to gwasz Karola Albertiego z ok. 1790 roku znajdujący się w zbiorach Muzeum Narodowego w Poznaniu. Zapraszam - udajemy się w czasy dawno minione… Pocztówki i zdjęcia pochodzą ze zbiorów: Tomasza Nowaka (Inowrocław), Heliodora Rucińskiego i Mariana Przybylskiego.

Ok. 1900 r.

Ok. 1920 r.

Ok. 1920 r.

Ok. 1920 r.

Ok.1905 r.

Ok. 1930 r.

Ok. 1910 r.

Ok. 1910 r.

Ok. 1928 r.

Ok. 1905 r.

Ok. 1910 r.

1898 r.

Ok. 1910 r.

Lata 30. XX w.

Ok. 1900 r.

Lata 30. XX w.

Ok.1905 r.

Ok. 1905 r.

Ok. 1910 r.

Ok. 1910 r.

Lata 20. XX w.

Ok. 1929 r.

Ok. 1910 r.

Ok. 1910 r.

Lata 20. XX w.

Koniec lat 20. XX w.

Koniec lat 20. XX w.

Ok. 1910 r.

Ok. 1910 r.

Ok. 1915 r.

Ok. 1905 r.

Ok. 1910 r.

Ok. 1910 r.

Ok. 1910 r.

1898 r.

Ok. 1910 r.

Ok. 1910 r.

Ok. 1920 r.

Ok. 1900 r.


Lata 30. XX w.

Lata 30. XX w.

Ok. 1926 r.


Ok. 1910 r.

Ok. 1910 r.

1908-1909

Ok. 1900 r.