wtorek, 8 października 2019

Skarby dziedzictwa - Siedluchna


Siedluchna rok 1833.
Jeszcze w latach międzywojennych Siedluchnę - miejsce położone na południowy-zachód od Cienciska i nazywane Siedluchną Dworem zamieszkiwało 56 ludzi. Dzisiaj to zaledwie budynek dawnego dworu przebudowanego na leśniczówkę - mieszkanie służbowe pracownika służby leśnej Nadleśnictwa Miradz - otoczony gęstym lasem. W kierunku południowym, tuż za ścianą lasów Leśnictwa leży miejscowość o podobnie brzmiącej nazwie, którą odróżnia końcówka nazwy, w której 'a' zostało zastąpione literką 'o' - Siedluchno oraz przynależność administracyjna. Ta miejscowość należy do gminy Orchowo, zaś nasza leśna osada do gminy Mogilno.


Nasza Siedluchna przez kilkaset lat znajdowała się w obszarze administracyjnym Strzelna, a jej przypisanie Mogilnu nastąpiło w 1954 r. W czasach średniowiecza i Rzeczypospolitej Szlacheckiej miejscowość leżała w powiecie inowrocławskim, a od 1886 r. w powiecie strzeleńskim, w dystrykcie Strzelno II. W latach międzywojennych i do roku 1954 była to gmina Strzelno-Południe.

Początki - we władaniu klasztorów
W dokumencie księcia wielkopolskiego Mieszka III Starego wystawionym 28 kwietnia 1145 r. wśród posiadłości klasztoru kanoników Regularnych z Trzemeszna znajdujemy po raz pierwszy Siedluchnę, zapisaną jako Sedlicovo. W XIII w. miejscowość ta w drodze zamiany znalazła się w dobrach klasztoru sióstr norbertanek ze Strzelna. W dokumencie z 1459 r. miejscowość została zapisana jako Syedluchna. W dawnych latach zapisywana była jako Siedluchno, później nazwa została ustalona w formie Siedluchna, co zostało potwierdzone rozporządzeniem Naczelnej Rady Ludowej w Poznaniu 14 lipca 1920 r. W czasie okupacji Niemcy zmienili nazwę folwarku na Birkenwalddorf - Brzozowa Wieś Leśna.

Siedluchna ok. 1795 r
 Około 1560 r. było tutaj dwóch zagrodników, 3 łany osiadłe i 3 łany sołtysie. Siedluchna po pierwszym rozbiorze Polski około 1780 r. została włączona do pruskiego Urzędu Domeny Królewskiej w Strzelnie (tzw. Rent-Amtu) i stała się folwarkiem wieczysto dzierżawnym. Co 3 lata obwieszczano możliwość dzierżawienia tych dóbr. Około 1830 r. znajdowały się tutaj 4 domy, w których mieszkało 34 ludzi, w tym 3 ewangelików i 31 katolików. Dominium było enklawą rolną otoczoną lasami pruskiego Królewskiego Nadleśnictwa Strzelno, przemianowanego później na Nadleśnictwo Miradz.



 Majątek ziemski Siedluchna
W połowie XIX w. nabyli majątek od rządu pruskiego Mliccy. Pochodzili oni z osówieckiej linii Kajetana Jarmułt-Mlickiego herbu Dołęga. Pierwszym z tego rodu znanym z imienia właścicielem Siedluchny był Jan (1808-1874), wymieniony w Księdze Adresowej w 1865 r. Mieszkał on w Ostrówku nad Gopłem, gdzie miał swoją siedzibę. Zmarł 21 czerwca 1874 r. i po nim majętność przejął syn Augustyn Gustaw (1850-1898). Po jego śmierci, która nastąpiła nagle podczas pobytu w Mogilnie 21 czerwca 1898 r., dobra te nabył Niemiec Gustaw Zempel. Majątek liczył wówczas 117,28 ha Zempel w 1895 r. wymieniany był wśród członków strzeleńskiego koła niemieckiego towarzystwa Hakata (KHT). Już w 1912 r. znajdujemy tutaj jako właścicieli rodzinę Molendów. W 1913 r. mieszkał tutaj Walenty Molenda i jego brat Franciszek, którzy byli członkami Kółka Rolniczego w Ostrowie. Walenty jako właściciel majętności posiadał wówczas 550 mórg. W latach międzywojennych Siedluchna była obszarem dworskim, liczyła 136 ha i należała do Walentego Molendy. Mieszkało tutaj 56 ludzi.

Były dwór w Siedluchnie, obecnie leśniczówka.
Leśnictwo Siedluchna
Po 1945 r. Siedluchna została przejęta na cele reformy rolnej. Znaczna część gruntów pomajątkowych po 1949 r. został zalesiona, a w zabudowaniach pofolwarcznych powstała siedziba leśnictwa Siedluchna. Leśnictwo liczyło w latach 80. minionego stulecia 1142,88 ha, a po reorganizacji w 1996 r. 821,38 ha. Pierwszym leśniczym był tutaj od 1 czerwca 1949 r. do 31 lipca 1968 r. Stanisław Lisek. Po nim leśniczym został Janusz Smółka, który ten urząd sprawował do 2002 r. Po likwidacji leśnictwa w 2002 r. Smółka został leśniczym leśnictwa Ostrowo. Lasy leśnictwa podzielono między leśnictwa: Ostrowo, Przedbórz i Kurzebiela. Obecnie po dworze i leśniczówce znajduje się tutaj osada leśna z mieszkaniem dla służby leśnej.

Leśniczówka w Siedluchnie.
Stare podanie z wątkiem Siedluchny
Stare podanie przenosi nas w okolice Cienciska - Siedluchny. Ze wszystkich stron, z wyjątkiem wąskiego pasa gruntów ornych na Jaworowie, poprzedzonych gruntami uprawnymi zwanymi Kamionka, wieś Ciencisko otaczają lasy - w części mieszane, w części sosnowe. Podobnie było z Siedluchną. Jak przystało na wieś z tradycjami wiele miejsc, pól i części lasów okolic Cienciska ma swoje, sięgające odległych czasów, nazwy znane tylko miejscowej ludności. I tak, część lasu na północy ze stawem śródleśnym zwie się Skopie, do lasu po stronie południowej za tzw. Babińcem przylgnęła nazwa Amerykan. Jak przekazują najstarsi mieszkańcy Cienciska nazwa tego miejsca wywodzi swój rodowód z sensacyjnego wydarzenia, jakie rozegrało się w tym lesie na początku XX w.

Jego przebieg był następujący: Do karczmy w Ciencisku trafił bogaty emigrant powracający z za oceanu – „Amerykan”. Wiedziony informacją, że właściciel sąsiadującej z wsią posiadłości Siedluchna, pragnie majętność sprzedać, zapragnął nabyć ją i tutaj osiedlić się. Fama o bogatym gościu lotem błyskawicy rozeszła się po Ciencisku, ściągając do gościńca wielu mieszkańców ciekawych przybysza. Wśród bywalców karczmy znalazło się dwoje przebiegłych przewodników, którzy za drobną odpłatnością zgodzili się zaprowadzić Amerykanina do wymarzonej przez niego posiadłości. Zapadał już zmrok, kiedy cała trójka dotarła do drogi leśnej, wiodącej od wsi do majętności. W połowie drogi leśnej przewodnikami zawładnęła chęć łatwego wzbogacenia się. Zaatakowali więc niedoszłego dziedzica Siedluchny, raniąc go śmiertelnie. Zagarnęli cały dorobek emigranta i uszli z miejsca zbrodni. Po roku znaleziono martwego gościa, a do lasu otaczającego miejsce zbrodni przylgnęła nazwa Amerykan.

W 1922 r. tak to wydarzenie opisywała prasa:
TAJEMNICZE ZNALEZIENIE ZWŁOK w LESIE MlRADZKIM
W dniu 19 czerwca r.b. (1922) zauważyły dzieci szkolne z Gębic, będące na wycieczce w lesie, w zagaju pomiędzy Cienciskiem a Siedluchną w oddziale 176 wystające z ziemi nogi człowieka zakopanego, które zostały prawdopodobnie przez dziki wyryte i nadgryzione. Powiadomiona o wypadku policja państwowa udała się na miejsce i stwierdziła przez odkopanie, że są to przypuszczalnie zwłoki, zaginionego przed rokiem w dotąd nie wyjaśniony sposób Polaka-Amerykanina Tomasza Borowskiego, zamieszkałego w Poznaniu przy ulicy Łąkowej, który przybył do powiatu naszego w celu nabycia gospodarstwa.

Ponieważ według zasięgniętych informacji, zamordowany miał przy sobie znaczną sumę pieniędzy na zakup gospodarstwa, a których przy trupie nie znaleziono, należy przypuszczać, że morderstwo nastąpiło w celu rabunkowym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz