piątek, 3 lutego 2023

Strzeleńskie gminy w okresie stalinowskim

 

Wójt gminy Strzelno-Południe - Jadwiga Galewska przy pracy (foto. „Głos Wielkopolski“

W niedzielnym „Głosie Wielkopolskim“ z 16 kwietnia 1950 roku ukazał się artykuł opisujący gminy Strzelno-Południe i Strzelno-Północ. Był to czas stalinowskich rządów, zakładania spółdzielni produkcyjnych oraz wykazywania się wynikami, które niekoniecznie odzwierciedlały stan ekonomiczny rolników, a także ówczesnych jednostek gospodarczych i administracyjnych. W bogaczu wiejskim postrzegano wroga klasowego, liczył się tylko małorolny, kandydat na spółdzielcę, czyli na kołchoźnika, a prokuratorzy i sądy były na usługach partii. Priorytetem było realizowanie haseł rzucanych przez partię (z pominięciem czynnika ekonomicznego), walka z wrogami ludu, a od 1951 roku wywiązywanie się z dostaw obowiązkowych…  

Gmina Strzelno-Południe włodarzy dzielny wójt - kobieta

Nie trudno dostać się do Strzelna, które od swego powiatowego miasta Mogilna oddalone jest tylko o pól godziny jazdy koleją. Ze Strzelna tak samo łatwo można dostać się również i do położonego o 21 km na północny-wschód Inowrocławia. Ale zostańmy w Strzelnie. Dość dużo jest tu ciekawych rzeczy, które mogą zainteresować przybysza. Rozpocznijmy więc od siedziby Zarządu Gminy Strzelno-Południe, która położona jest najbliżej dworca. Tu ogniskuje się życie największej z gmin powiatu.

Do wójta? - proszę wejść do tego pokoju - objaśniają nas w sekretariacie, Wchodzimy zatem i stwierdzamy, że wójta przy biurku nie ma, a na wieszaku pozostał jedynie damski płaszcz, czerwony berecik i takiż szalik. Okazuje się, że bawiąca w przyległym pokoju ich właścicielka, licząca 32 lata Jadwiga Galewska jest właśnie wójtem - i to jakim wójtem!

5 spółdzielni produkcyjnych

1 Maja 1950 roku w Strzelnie - kołchozowy traktor uczestniczący w defiladzie - pochodzie pierwszomajowym

- Wójtem wybrano mnie 8 marca 1949 roku - stwierdza skromnie - uprzednio pracowałam dużo społecznie, jako sekretarka Ligi Kobiet w Mogilnie, skąd zresztą i dziś dojeżdżam do pracy. Pytamy o akcję siewną. - W pierwszym rzędzie - mówi wójt Galewska - zaopatrzyliśmy w nawozy sztuczne spółdzielnie produkcyjne, których mamy w gminie 5 - Wójcin, Kożuszkowo, Siedlimowo, Kościeszki i Witkowo. Najstarszą, bo założoną w styczniu 1949 roku jest spółdzielnia w Wójcinie, która już jeden plon zebrała, następne powstały w listopadzie lub grudniu 1949. Nawozów zresztą otrzymaliśmy wystarczającą ilość, podobnie, jak i kredytów na akcję wiosenną. Kontraktacja wypadła dobrze. W spłacie podatku gruntowego i FOR jesteśmy na pierwszym miejscu w powiecie. 

Tajemnica dobrej gospodarki

Jak wynika z dalszej rozmowy, sprawę likwidacji odłogów i gruntów porzuconych głównie przez bogaczy wiejskich - ma gmina już załatwioną. Nie mówiąc o terenach niezdatnych pod uprawę, a oddanych pod zalesienie, część ziemi przejęły PGR-y, część oddano mało i średniorolnym. Ostatnią, związaną z tym czynność, załatwiała ob. Galewska w ub. poniedziałek w Jaworowie, gdzie bogacz wiejski Jan Piotrkowiak nie potrafiąc sam 80 ha uprawić, chciał ziemię wydzierżawić na własną rękę i jeszcze zarobkować. 30 ha rozdzielono zatem mało i średniorolnym chłopom. Tajemnica wzorowej gospodarki w gminie Strzelno-Południe nie tkwi w ziemi, która jest słaba, bo otoczona lasem, ale w uświadomieniu obywatelskim chłopów, w ich rzetelnym wysiłku i współpracy. Zgodnie z planem zasieją obecnie najwięcej pszenicy. Gmina dba o drogi, m. in. wykonała drogę bitą do pięknego ośrodka uzdrowiskowego w Przyjezierzu. Jak najlepiej układa się współpraca z miastem oraz czynnikiem społeczno-politycznym.

Elektryfikacją zajął się… prokurator

Niesławną historię ma sprawa elektryfikacji. Komitet elektryfikacyjny powstał w Strzelnie już w roku 1947, a Zjednoczenie Energetyczne oddało pracę prywatnej firmie Roel z Poznania. Zawarto umowy i prace miały być ukończone w grudniu 1948 roku. Tymczasem ukończone nie zostały. W marcu 1949 roku powstały osobne komitety elektryfikacji dla Strzelna miasta oraz gmin Południe i Północ. Zabrano się do roboty, sprowadzono zaprzysiężonego rzeczoznawcę, który ustalił, że od gminy Strzelno-Południe pobrano nadpłatę w wysokości 800 000 zł, od gminy Strzelno-Północ 300 000 i od Strzelna miasta 500 000 zł, a zatem łącznie 1 600 000 zł więcej, niż się istotnie należało. Latem ub. roku (1949) całość elektryfikacji przejęło Zjednoczenie Energetyczne w Bydgoszczy, a sprawę nadużyć oddano do prokuratora.

Porównanie na niekorzyść

W innej części miasta znajduje się siedziba gminy Strzelno-Północ, współzawodniczącej - jak się okazuje - z pierwszą. Ale chociaż ziemia lepsza i gmina bogatsza, wyniki są tu gorsze. - A no cóż - przyznaje wójt Józef Rutkowski, którego z kolei odwiedzamy, - wychodzi na jaw, że - oni lepsi, pozostajemy w tyle z podatkiem i z FOR-em. Ziemię rozdysponowaliśmy wprawdzie również (część działek wzięli robotnicy fabryczni, dojeżdżający do pracy do Mątew), kontraktację ziemiopłodów i trzody chlewnej przeprowadziliśmy w 100%, ale spółdzielnię produkcyjną mamy tylko jedną w Balicach, założoną niedawno.

O klasowe podejście do sprawy

Jest w gminie spora liczba większych gospodarstw, ale te, jak zwykle, nie dopisują. Taki np. Tomasz Piekiełko z Bronisławia, mający ponad 30 ha, nie wywiązał się w terminie z podatku gruntowego i FOR. W dobrym stanie jest gospodarstwo 29-hektarowe Mieczysława Jankowskiego, ale i on nie zapłacił. Co więcej, kombinuje zdać ziemię pod zarząd gminy, ale nie oddać jej na rzecz Skarbu Państwa. Za mało podchodzi się w tej gminie do wielu spraw z klasowego punktu widzenia i w tym tkwi tajemnica niepowodzenia. Do placówek przemysłowych należą tu: krochmalnia, 2 gorzelnie i młyn prywatny. W związku z wspomnianą już wyżej sprawką żadna z wiosek nie została jeszcze zelektryfikowana. Gmina posiada 2 szkoły rolnicze - żeńską w Rzadkwinie i męską w Sławsku. W obu gminach akcja siewna jest w pełnym toku, a rezultat jej wykaże sprawność każdej z nich. Jak dotychczasowe akcje o niepoślednim dla Państwa i społeczeństwa znaczeniu wykazały, prym dzierży gmina uboższa, gmina kierowana przez dzielnego wójta - kobietę.

(red. B. Promiński.)


1 komentarz:

  1. "A prokuratorzy i sądy były na usługach partii. Priorytetem było realizowanie haseł rzucanych przez partię" - zupełnie jak w chwili obecnej! A swoją drogą pani 32 lata wójtem - ciekawe jak dorobiła się tego stanowiska? Pewnie jak Misiewicz...

    OdpowiedzUsuń