niedziela, 27 stycznia 2019

Oddział konny TG "Sokół" w Strzelnie (1937-1939)



O strzeleńskiej organizacji Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" wiemy stosunkowo więcej niż o innych organizacjach działających w naszym mieście w czasach rozbiorów i w okresie międzywojennym. Zawdzięczamy to regionaliście i historykowi Henrykowi Ładzie, którego książka o tytule Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" w Strzelnie wydana sumptem TMMS-u ukazała się w 1988 r. W niej m.in. znajdujemy informację, że 3 maja 1937 r. w ramach TG "Sokół" utworzono oddział konny. Jego zorganizowanie zawdzięczano energicznym zabiegom wiceprezesa gniazda dra Alfreda Fiebiga, gorącego zwolennika sportu konnego i kawalerii. Ta końska pasja i kultywowanie przedwojennych manewrów kawaleryjskich towarzyszyło doktorowi niemalże do jego ostatnich dni. Na czele oddziału - hufca stanął por. rez. Aleksy Pankowski, kierownik Tartaku w Miradzu. Był on uczestnikiem I wojny światowej, podczas której dosłużył się stopnia podoficerskiego. Brał czynny udział w Powstaniu Wielkopolskim z bronią w ręku od grudnia 1918 r. Walczył w Poznaniu, a następnie od 11 stycznia 1919 r. wziął udział w walkach na odcinku pałuckim frontu północnego na linii: Łabiszyn, Jeżewo, Antoniewo, Szubin, Kołaczkowo i Rynarzewo. Służył pod dowództwem por. Poczekaja i Fabiana. Następnie w Wojsku Polskim w stopniu porucznika.


Na czele oddziału - hufca por. rez. Aleksy Pankowski.




By dopełnić wiedzy o tym konnym oddziale dopowiem, że ostatnio przypadkowo trafiłem na kilka przedwojennych sprawozdań - artykułów z działalności oddziału konnego oraz na unikatowe już dzisiaj zdjęcia zamieszczone w "Pobudce Sokolej. Organie Dzielnicy Wielkopolskiej Sokoła", którymi pragnę się podzielić, rozszerzając niejako wiedzę o tym oddziale. Artykuły i zdjęcia zostały zamieszczone na przestrzeni lat 1937-1939. Do tego zamieszczę inne zdjęcia oddziału konnego, które znajdują się w moich zasobach.

Hufiec konny Sokoła strzeleńskiego

Mimo trudności Sokół strzeleński stworzył sekcję konną, która dzięki pełnej poświęcenia pracy wiceprezesa Gniazda druha dra Alfreda Fiebiga, wykazuje niesłabnącą działalność sportową, wychowawczą i przysposobienia wojskowego. Sokół strzeleński dokonał nie lada wyczynu. Druhowie w sile 18 koni, wraz z wozem taborowym odbyli 90 km rajd konny do Powidza.



Latem 1937 r. ruszono rano pod komendą dh. por. rez. Aleksego Pankowskiego przez Cieńcisko, Ostrowo, Bielsko do Osówca, gdzie miał miejsce postój. Właściciel tej majętności p. Frezer urządził dla druhów piękne przyjęcie. Wszystkich ugoszczono obiadem, po czym nastąpiło zwiedzanie majątku. Stąd wyruszono w dalszą drogę, w czasie której odbyły się ćwiczenia polowe. Trudne ćwiczenia nie były jednak najcięższa próba jeźdźców; zgotował ja teren. Odcinek drogi polnej miedzy Smolnikami a Hutką, pokazał rzeczywiście warunki bojowej jazdy po naszych drogach. Dyscyplina panowała zawsze wzorowa. Wieczorem stanęli Sokoli w Powidzu, gdzie miejscowe Gniazdo dostarczyło kwater dla koni i jeźdźców. Następnego dnia po wysłuchaniu mszy św. druhowie zwiedzili miasto. Wieczorem o godz. 19:00 nastąpił powrót. Na trakcie napoleońskim Przybrodzin-Orchowo odbyły się jeszcze ćwiczenia lancami. Po krótkim postoju w Orchowie już w ciemnościach nocy odbywała się dalsza droga aż do Strzelna, gdzie rajd zakończono o godz. 24:00. Niezwykły ten wyczyn Sokoli niechybnie stanowił poza walorami sportowym i wyszkoleniowymi wartościową propagandę Sokolstwa.

Rajd konnego Sokoła


Dnia 3 maja 1938 r. połączone plutony konnego Sokoła Strzelno - Gębice. urządziły rajd do Inowrocławia. Szczególną uwagę zwracał pluton gębicki w sile 20 koni świetnie zorganizowany przez druha Józefa Chudzińskiego z Różanny, który już dnia poprzedniego przybył do Strzelna i tam zakwaterował. Po rannej pobudce o godz. 5:00 wyruszył oddział w sile 45 ludzi i koni pod komenda druha por. rez. artyl. Aleksego Pankowskiego. Po przybyciu do Inowrocławia oddział brał udział w defiladzie 3-cio majowej, żywo oklaskiwany przez publiczność. Dzielna postawa jeźdźców i doskonały dobór koni oraz ekwipunek znalazły uznanie u przedstawicieli władz wojskowych. W godzinach popołudniowych nastąpił odmarsz do Strzelna, dokąd dotarto o godz. 19:00. Mieszkańcy Strzelna licznie wylegli na ulice, by powitać dzietnych zuchów sokolich. Nadmienić wypada, że twórcą oddziału jest wielki szermierz idei sokolej i miłośnik koni druh dr Alfred Fiebig.

Rajd konny Strzelno - "Polska Szwajcaria"

Dnia 25 czerwca 1938 r. o godz. 6:00 rano mały oddział Jeźdźców ukazał się na drodze do Lasów Miardzkich. Było to sześciu członków konnego oddziału Sokoła w Strzelnie, w tym trzy druhny, którzy wyruszali na tygodniowy rajd. Celem rajdu był Żerków - stolica
Polskiej Szwajcarii".


Po drodze zatrzymali się druhowie w Słupcy bardzo serdecznie witani przez prezesa i członków tamtejszego Sokola. W Żerkowie uczestnicy rajdu pozostali cztery dni, w czasie których zwiedzali konno przepiękna okolicę. Dzięki gościnności państwa Chełkowskich zwiedzili również majątek Śmiełów, przepiękny doskonale utrzymany park z pomnikiem naszego wieszcza Adama Mickiewicza, który tam długi czas gościł oraz hodowlę remontów (koni dla wojska).


Pan Chełkowski zapalony zwolennik sportu konnego, objął przewodnictwo nad małym oddziałem i prowadząc go na przełaj przez pola i liasy zatrzymywał się na najwyższych punktach, skąd roztaczały się najpiękniejsze widoki. Po czterodniowym pobycie w Żerkowie ruszyli druhowie w drogę Powrotną do Strzelna. Po drodze zatrzymali się we Wrześni (opis poniżej) owacyjnie witani przez członków wrzesińskiego Sokola. W godzinach popołudniowych, przemiłe druhny obwoziły gości po mieście. Punktem najważniejszym program u było zwiedzenie Sokołowa z mogiła powstańców z 1848 r. N a zakończenie odbyła się skromna herbatka w lokalach Hotelu Polskiego.

Na drugi dzień żegnani serdecznie ruszyli uczestnicy rajdu w dalsza drogę, aby po jednodniowymi pobycie w Powidzu, dokąd przybyło kilku członków Sokoła strzeleńskiego dnia 3 lipca o godz. 20:00 zakończono rajd.
Powyższy wyczyn kawaleryjski dowiódł, że również w Sokole żyją tradycje jazdy polskiej.

Rajd konny Sokoła ze Strzelna - ciąg dalszy opowieści


W piątek, 1 lipca 1938 r. gościły gniazda sokole we Wrześni drużynę propagandową 500 km rajdu konnego "Sokoła" strzelińskiego, która w drodze powrotnej z Żerkowa zatrzymała się na jeden dzień we Wrześni w liczbie 3 druhen i 4 druhów. Powitanie nastąpiło o godz. 15.30 przy dworcu Kolei Powiatowej na Zawodziu, skąd po dokonaniu fotografii odprowadzono gości do Hotelu Polskiego. Po spożyciu podwieczorku i chwilowym odpoczynku, mili goście udali się autobusem do Sokołowa pod Wrześnią w celu zwiedzenia pomnika poległych i innych zabytków Wrześni. Wieczorem w bardzo miłym nastroju odbyło się zebranie towarzyskie. Następnego dnia rano o godz. 6:00 pełni miłych wrażeń z pobytu we Wrześni, o której wyrażali się z pełnym uznaniem, Sokoli wyruszyli w dalszą podróż do Strzelna przez Powidz.

Ćwiczenia polowe Sokola" pod Gębicami


"Sokół" w Strzelnie i w Gębicach urządził w sierpniu 1938 r. pod Gębicami manewry sokole. Po zbiórce oddziałów pieszych i konnych Sokoła" strzelińskiego w Strzelnie a gębickiego w Gębicach, wymaszerowano na ćwiczenia polowe. Pierwszy oddział gębicki pod dowództwem naczelnika Wiessego obsadził wszystkie punkty strategiczne pod Zbytowem. Od Strzelna posuwał się 1 szwadron gębickiego i strzelińskiego konnego Sokoła". Starcie nastąpiło pod miastem. Oddziały konne szarżowały na pozycje piechoty, zmuszając ją do ustąpienia.



Ćwiczenia zakończono wkroczeniem oddziałów konnych do miasta. W pochodzie udano się do kościoła na nabożeństwo, które odprawił ks. prob. Wierzbicki. Po mszy św. przed pomnikiem poległych powstańców odbyła się defilada przed władzami sokolimi, A następnie obiad żołnierski. Po południu w sali p. Sobierajskiego odbyło się nadzwyczajne zebranie Sokoła, któremu przewodniczył prezes dh Łagiewski. Wygłosił on patriotyczne przemówienie, podnosząc zasługi Sokoła" wielkopolskiego w walce o niepodległość ojczyzny. Ten sam Sokół" gotowy jest dziś stanąć i piersią zastawić rubieże Rzeczypospolitej Polskiej.

Bieg myśliwski „Sokola" w Strzelnie




Z inicjatywy kierownictwa konnego „Sokoła" w Strzelnie odbył się w dniu 11 listopada 1938 r. w 20 rocznicę odzyskania Niepodległości - bieg myśliwski, w którym udział wzięło 50 jeźdźców. Do Zbytowa, gdzie wyznaczono punkt zborny, przybyli sokoli pod dowództwem naczelnika dha Chudzińskiego, przyjmowani gościnnie przez wójta p. Kuchowicza. Następnie nad świetnie sformowanym i plutonami strzelińskim i gębickim komendę objął druh por. rez. Aleksy Pankowski. Trasa biegu prowadziła ze Zbytowa przez Łąkie i na przełaj przez pola do szosy mogileńskiej, gdzie na przyległych terenach odbył się na dystansie 300-metrowym wyścig myśliwski, zakończony schwytaniem królika. Po skończonym biegu odbył się na rynku w Strzelnie przegląd i defilada, którą przy dźwiękach marsza ,„Sokoła" konnego, przyjęli prezesi „Sokoła", druhowie sędzia Stanisław Majcherkiewicz i M. Łagiewski. Druhna Jaskólska udekorowała konia i wręczyła nagrodę zwycięzcy. Tradycyjnym bigosem myśliwskim zakończono świetnie udaną imprezę.

Wizyta gen. Józefa Hallera w Strzelnie - 1937





3 komentarze:

  1. Andrzej Fiebig1 lutego 2019 09:28

    W 1938 roku odbył się konny rajd Strzelno - Żerków. Celem było podziwianie "Polskiej Szwajcarii" bądź "Żerkowskiej Szwajcarii". Ale również odwiedziny urodzonego w Strzelnie stryja dr Alfreda Fiebiga - Klemensa Fiebiga, żerkowskiego aptekarza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadza się, w Żerkowie mieszkał stryj Klemens, który w 1913 r. nabył aptekę „Pod Orłem” przy rynku w Żerkowie. Ten wątek będzie rozwinięty w kolejnych odcinkach Spacerków po Strzelnie, jak również o kuzynie dra Alfreda, Adolfie Fiebigu, profesorze farmacji...
    W artykule opisującym wyprawę do Żerkowa podano "Polska Szwajcaria". I ja tam byłem przed kilkoma laty, zwiedzając Żerków, Śmiełów i inne miejsca Szwajcarii Żerkowskiej... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Historię Fiebigów, skąd do Strzelna przybyli i dalsze losy opisała Grażyna Grabowska, jeden egzemplarz jest w Bibliotece Parafialnej w Strzelnie. Prof. Adolf Fiebig urodzony w Strzelnie, mój ojciec, był profesorem farmacji w Gdańsku. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń