wtorek, 5 lutego 2019

Spacerkiem po Strzelnie - cz. 27 Rynek - cz. 24

Synowie Juliusza Gustawa Fiebiga: stoją od lewej: Bernard, Klemens, Ferdynand; siedzą od lewej: Maksymilian, ksiądz Władysław, Juliusz (bodaj jedyna jego zachowana podobizna).

 Dzięki uprzejmości Pani Grażyny Grabowskiej z Krakowa naszą wiedzę o rodzinie Fiebigów możemy uzupełnić o kolejne wątki z ich dziejów. Dodam, że warto poświęcić więcej uwagi tej rodzinie, gdyż jej przedstawiciele odegrali ważną rolę w życiu nie tylko strzelnian. Pani Grażyna załączyła w swej korespondencji również stare unikatowe zdjęcia przedstawicieli rodu, które dopełniają jej piękny obraz, pisząc:

Przodkowie Fiebigów byli Saksończykami z dzisiejszego Dolnego Śląska i nienawidzili Prusaków. Wspominany przez pana Bernard Fiebig, sędzia ziemski z Żuchlowa, urodził się w 1798 r. w Sobolicach i cieszył się wielkim szacunkiem. Gospodarstwo prowadził najstarszy syn, zaś średni Juliusz Gustaw kończył szkołę dla budowniczych, a najmłodszy, kupiecką. Córka Bernarda Fiebiga wyszła za mąż za Schoena. Sąsiadem Fiebigów był Prusak, stosunki między nimi były okropne. Tymczasem najstarszy syn wdał się w romans z córką owego sąsiada, a pan sędzia na tę wieść dostał apopleksji i zmarł. Ów syn ożenił się z Prusaczką i majątek rodzinny sprzedał. Na dowód dezaprobaty sprzedaży ziemi, która od wielu pokoleń należała do rodziny Fiebigów oraz solidarności z ojcem, matka i pozostałe rodzeństwo odmówiło przyjęcia pieniędzy z należnych im udziałów, a które sąd zabezpieczył hipotecznie na majątku.

Córka Schoenówna wraz z rodziną, zabierając ze sobą matkę, opuściła Nieder Schüttlau i przeniosła się na Kujawy, do Kobylnik koło Kruszwicy w ówczesnym powiecie inowrocławskim (później powiat strzeleński). Tam też dnia 30 czerwca 1858 r. wdowa po Bernardzie Fiebigu zmarła i została pochowana na cmentarzu parafialnym w Górnym Sławsku.

Juliusz Gustaw Fiebig.
Elżbieta z Listingów Fiebig.


Juliusz Gustaw Fiebig, po odbyciu służby wojskowej, jako zdolny kreślarz pracował u różnych budowniczych na Śląsku, a najmłodszy z braci otworzył własny sklep spożywczy w Berlinie. Juliusz na Kujawy trafił, przenosząc się wraz z matką i siostrą. Było tutaj duże zapotrzebowanie na budowlańców. W 1861 r. poślubił Elżbietę Listing z Gębic. Juliusz chciał, żeby dzieci były wychowane w duchu polskim. Kupili dom w Strzelnie przy ul. Szerokiej. Z budowanych przez Juliusza Gustawa Fiebiga obiektów, jego wnuk dr Adolf Fiebig wymienia m.in.: zespół budynków gospodarczych i mieszkalnych w majątku Markowice, kościół katolicki w Polanowicach (do którego ufundował lichtarze na wielki ołtarz), kościół ewangelicki w Kwieciszewie oraz niedokończony z powodu śmierci kościół katolicki w Rzadkwinie. Była to ostatnia budowa, w czasie której cała ekipa budowlana zachorowała na tyfus brzuszny. Juliusz Gustaw choroby tej nie przetrzymał, zmarł w Strzelnie 21 sierpnia 1883 roku. Od niego zaraziła się cała rodzina za wyjątkiem żony i syna Juliusza; im też przypadło pielęgnowanie chorych.

Jeśli chodzi o historię napoleońską, to ten wątek wiąże się z Listingami. Otóż, Elżbieta Fiebig z domu Listing (ur. 1836), żona Juliusza Gustawa była córką Karola (1804-1855), z pochodzenia Francuza - jego przodkowie uciekli do Prus i byli hugenotami, głosiła tradycja rodzinna - oraz Dominiki Piątkowskiej (1812-1892; z Piątkowskimi ze Strzelna nie miała nic wspólnego). Karol Listing - sam będąc ewangelikiem, podpisał zobowiązanie wychowania dzieci w wierze katolickiej (taki dokument znalazł w księgach kościelnych ks. Władysław Fiebig). Karol zmarł wcześnie, a wdowa szybko wyszła po raz drugi za mąż, dzieci (2 córki i 2 synów) musiały pracować: Antoni i Ludwik zostali rzemieślnikami, Elżbieta i Otylia wyuczone krawiectwa obszywały okoliczne dwory

Właśnie w jednym z nich Elżbieta poznała Juliusza Gustawa Fiebiga, który wznosił przy dworze zabudowania gospodarcze. Ich syn Juliusz - junior tak to opisał: Mając zatrudnienie w okolicy Gębic na folwarkach ojciec poznał się w jednym z nich z panną Listing ur. 23.09.1837 w Gębicach. Po prawie trzech latach starania się o nią i za poradą księdza Stefańskiego – kuzyna zatrudnionego przy tumie (katedrze), a którego ojciec krawiec miał dom w Trzemesznie – rodzina panny zgodziła się na ojca. Ślub brali w Trzemesznie (15.01.1861 r.).

Karol był synem Gottfrieda Listinga (1775-1831) i Marianny Elżbiety Laffler (1780-1828). Jeśli szukać jakiegoś oficera napoleońskiego wśród przodków Fiebigów, to chyba tutaj. Ojcem Elżbiety był Jan (Jean?), matką Rozalia Brzezińska, ale o nich nic nie wiem.

Za sprawą Pani Grażyny wspomnę czwartego z opisywanych braci Juliusza - juniora Fiebiga, który mieszkał w Rogoźnie, gdzie prowadził księgarnię wraz z drukarnią i introligatornią. Na początku XX w. wydał całą serię kart pocztowych - pocztówek z widokami Rogoźna: ulice, skwery, parki, budynki. W załączeniu kilka z tych pocztówek prezentuję. Zatem, oddaję głos pani Grażynie:

Juliusz Maksymilian Fiebig

Urodził się 16 stycznia 1865 r. w Strzelnie jako syn Juliusza Gustawa przedsiębiorcy budowlanego i Elżbiety Listing. Zgodnie z wolą ojca miał być jak on sam budowniczym, gdyż posiadał duże zdolności kreślarskie. Jednak miał bardzo osłabiony słuch, dlatego ojciec wybrał dla niego zawód introligatora. Kalectwo chłopca odbiło się na jego usposobieniu: był nieśmiały i bał się kontaktu z ludźmi. Przywiązany był natomiast bardzo do młodszego rodzeństwa, po śmierci ojca w miarę możliwości pomagał matce w utrzymaniu rodziny.

Już jako wyuczony introligator podejmował pracę w różnych miejscowościach i tak dotarł do Rogoźna. Znalazł tam zatrudnienie u Niemki, wdowy z trojgiem dzieci, ewangeliczki, właścicielki domu i sklepu z artykułami piśmienniczymi oraz książkami szkolnymi. Do niej należał jeszcze zakład introligatorski. Wdowa szybko zwróciła uwagę na fachowość i pracowitość młodego pomocnika. Znajomość ta zakończyła się małżeństwem, pomimo sprzeciwu matki i jego starszego brata księdza Władysława. W rogozieńskich aktach kościelnych znalazłam wpis z 1890 roku (poniżej) o ślubie Juliana Fiebiga lat 25 z wdową (lat 36, wyznanie protestanckie), Ludwiką Trenn. Z małżeństwa tego urodziło się troje dzieci: Maksymilian, Elżbieta i jeszcze jedna córka, która zmarła w dzieciństwie. Jako rodzina niemiecka opuścili Rogoźno w ucieczce przed armią sowiecką. Juliusz i jego żona zmarli w Berlinie Wschodnim.

Pocztówki z Rogoźna - karty pocztowe Juliusza Fiebiga






Ciekawe informacje przyniosły internetowe strony Rogoźna (tam też kopie widokówek wydawanych i sygnowanych przez Juliusza):
Na terenie miasta założył sklep z materiałami piśmiennymi. Zamieszkiwał na ulicy Wielkiej Poznańskiej pod ówczesnym numerem 13. Poślubił Louise 1 v. Trenn, z domu Hoffmann. Z tego małżeństwa w 1894 r. narodziła się córeczka Emma Elizabeth, choć posiadał też pasierbicę Martę Wilhelminę Trenn, urodzoną dwadzieścia lat wcześniej, tj. 1874 roku z pierwszego małżeństwa Louisy. Zarówno żona Juliusa, jak i córki były wyznania ewangelickiego, choć sam Fiebig był wyznania rzymsko-katolickiego. Na swoich pocztówkach pokazał piękne ujęcia dawnego szpitala, Nowego i Starego Rynku, parku nad jeziorem, jak i bardzo ciekawe ujęcia pocztówek wielopolowych tj. z widokiem Rogoźna od strony Jeziora Rogozińskiego z budynkiem poczty, dworca kolejowego i z motywem rogoży (pałka wodna). 

Syn Juliusza Maksymiliana i Luizy, Maksymilian Fiebig (zwany Make) ukończył gimnazjum w Rogoźnie i jeszcze przed I wojną rozpoczął studia medyczne w Berlinie. Po dłuższej przerwie, spowodowanej służbą wojskową, ukończył studia stomatologiczne. Osiedlił się w Hamburgu. Po II wojnie światowej przeniósł się do Stuttgardu-Mohringen. Elżbieta Fiebig (1894-?) - nazywana Ellą, niezamężna. Mieszkała z rodzicami w Rogoźnie, pod koniec II wojny światowej rodzina Fiebigów opuściła miasto uciekając przed armią sowiecką. Do śmierci rodziców w Berlinie Wschodnim była przy nich, potem przeniosła się do Stuttgartu i zamieszkała u brata.

GG

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz