Poniższy artykuł opublikowałem 6 września 2009 r. w starej pierwszej części nieistniejącego już blogu Strzelno moje miasto.
Kontynuując opowieść chciałbym poświęcić tę część charakterystycznym znakom miejskiej wspólnoty, jakie kształtowały się na przestrzeni wieków, czyli herbowi miasta Strzelna. Herby miejskie zaczęły kształtować się wraz z prawem miejskim w II połowie XIII w. Ich wizerunki umieszczano początkowo bez tzw. tarcz herbowych, na pieczęciach miejskich. Z czasem stopniowo niektóre z nich stawały się w pełni ukształtowanymi herbami. Swego czasu popełniłem na łamach „Wieści ze Strzelna" artykuł poświęcony tej tematyce i dzisiaj chciałbym do niego powrócić. Czynię to po to, by upowszechnić dzieje herbu strzeleńskiego wśród młodego pokolenia, a szczególnie wiedzę o jego przekształcaniu się we współczesny symbol - znak miasta.
Znaki herbowe, bądź znaki będące ich protoplastami mają pochodzenie osadzone hen daleko w starożytności. Jak czytamy w dziełach heraldycznych, już Grecy i Rzymianie posługiwali się charakterystycznymi znakami, by móc odróżnić miasta, prowincje, rodziny, czy też rody. Z nastaniem czasów chrześcijańskich, znaki te utraciły swoje pierwotne znaczenie, jednakże ponownie zaczęły odżywać około wieku VIII-IX. Około XII w. znaki różnych ziem zaczęły przeradzać się w herby, by w wieku XIII na stałe wpisać się w symbolikę miejską. Do końca XVI w. trwał w Polsce okres, w którym daje się zauważyć brak stałości w godłach herbowych. Generalnie herb miasta umieszczany był na okrągłej pieczęci miejskiej, a ponadto na chorągwiach, bramach miejskich, ratuszach, kościołach oraz na strojach sług miejskich.
Ostateczne uzyskanie przez Strzelno
w roku 1436 pełnego statusu miejskości, pociągnęło za sobą konieczność
posiadania symboliki samorządu miejskiego, a to dlatego, by świadczyły one o
jego prawnej samodzielności. Takimi pieczęciami były pieczęcie miejskie i
ławnicze. Najstarszym motywem w heraldyce miejskiej były podobizny i atrybuty
świętych patronów, wzorowane na symbolice różnych instytucji kościelnych. Jako,
że Strzelno było własnością kościelną - klasztoru norbertańskiego, tako i w
pierwszym znanym herbie miasta znajdujemy takową postać. Świadczyć to miało
zapewne, czy ewentualnie podkreślać, zwierzchnie uprawnienia klasztoru w
stosunku do samorządu miejskiego.
W literaturze przedmiotu znajdujemy wzmianki o pierwszych pieczęciach
strzeleńskich pochodzących z końca XV w., które jednak do dziś nie zachowały
się. po pieczęci z 1498 r. zachował się jeno nieczytelny ślad odciśnięty na
dokumencie znajdującym się w zasobach Archiwum Państwowego w Toruniu. W
zbiorach Czapskich w Krakowie zachowała się pieczęć okrągła, znana z
późniejszych dokumentów z lat 1535 i 1553, wyobrażająca stojącą postać św.
Barbary z czterołukową dekoracją gotycką w tle oraz wstęgami, na których
znajduje się bardzo trudny do odczytania napis. Godło na tej pieczęci - św.
Barbara - ustanowił najprawdopodobniej prepozyt strzeleński Jan Luckaw.
Swobodne wyobrażenie tej pieczęci stanowi wyobrażenie herbu (rys. 1) wykonany przez mistrza
pędzla i ołówka, strzelnianina Jana Sulińskiego.
![]() |
Rys. 1 |
Zachodzi nas pytanie, skąd w tradycji strzeleńskiej wzięła się św. Barbara? Otóż, relikwie tej świętej pojawiły się w Strzelnie przed 1215 r., o czym informuje nota o konsekracji kościoła pod wezwaniem św. Trójcy, której dokonał biskup kujawski Bartłomiej, a które wymienione zostały w tymże akcie obok innych świętości. Zapewne to dla tych relikwii i sprawowania kultu Świętej w XV w. wymieniony już prepozyt wystawił gotycką kaplicę pod jej wezwaniem wraz z piętrem zwanym skarbcem norbertańskim. Niewątpliwie to wówczas uznano św. Barbarę za patronkę Strzelna, dlatego też winniśmy dziś powrócić do tej starej tradycji przywołując na powrót św. Barbarę na oficjalną patronkę miasta.
![]() |
Rys. 3 |
![]() |
Rys. 4 |
![]() |
Rys. 5 |
![]() |
Rys. 6 |
![]() |
Rys. 7 |
Herb Strzelna, z tłem niebieskim (rys. 7) na tarczy herbowej,
obowiązywał w latach 90-tych XX w. Niebieska barwa miała nawiązywać do dawnego
prywatnego - kościelnego statusu właścicielskiego miasta.
Tak ukształtowany na przestrzeni wieków herb Strzelna należy zakwalifikować do
grupy herbów „mówiących", tj. takich, które wywodzą się z nazwy miasta i
tę nazwę powtarzających. Wiek XIX i romantyczna potrzeba
poszukiwania legend, stworzyły i ukształtowały w naszej świadomości, owianą
mgłą tajemnicy opowieść o pochodzeniu nazwy miasta Strzelna, wcześniej osady,
od strzał i strzelania tymi strzałami. Dziś wiemy, za przyczyną prof. Jana
Miodka, który w 1996 r. gościł w Strzelnie, że Strzelno jest
etymologicznie związane z prasłowiańska bazą nazewniczą „strel", tkwiąca
np. w wyrazie przestrzeń. Tak, więc nazwę miasta należy związać etymologicznie z
przestrzenią. A zatem 'Strzelno' to rozległa równina, szerokie pole, a
przyrostek „no" był typowym przyrostkiem topograficznym.
Co raz lepiej, znowu jest co czytać. Temat dawno zapomniany, choć pamiętam, że we Wieściach był publikowany. Dobrze, że wracasz do historii, bo dziś to tylko obiecują, jak np. o tej bajpasowej obwodnicy. Przepraszam, ale to jest ponownie pic wyborczy, fotomontaż w wykonaniu politycznych straceńców.
OdpowiedzUsuńMarianie, to tak przy okazji historii. Lepiej poczytać o herbach niż o zielonych.
Trochę dziwnie pisząc artykuł i tłumacząc coś ludziom opierać się tylko na wyobrażeniach napięczętnych i krótkich opisach aniżeli na zdjęciach zachowanych pieczęci. Tym bardziej, że patrząc na nie nie można mieć pełnego obrazu tychże odcisków, gdyż ewidentnie coś w nich nie gra.
OdpowiedzUsuńA, i krzyżyk niby "stylizowany" powinien się pojawić na każdej pieczęci i nie jest on motywem ozdobnym co sugeruje poniższy artykuł. Jest on znakiem początku napisu otokowego czyli pokazuje górę pieczęci. Jest on bardzo istotny, aby czasem nie popełnić takiego bubla jak z herbem Mogilna.
Dopiero dzisiaj dotarłem do tego komentarza. Przepraszam za zwłokę i narażenie na zdenerwowanie...
UsuńPozazdrościć Wam tej historii i pięknie opisanych herbów. A przy okazji pozdrawiam artystę malarza Pana Jana Sulińskiego. Piękne obrazy wyszły spod Jego pędzla i tylko szkoda tej panoramy miasta, którą jeszcze nie tak dawno, podczas moich wizyt w Strzelnie, mogłam podziwiać w Domu Kultury.
OdpowiedzUsuń